Cytowany w informacji dyrektor ds. ubezpieczeń majątkowych PZU Paweł Żmudzki zwraca uwagę, że praca zdalna w okresie pandemii koronawirusa to wyzwanie zarówno dla firm, jak i pracowników. Wiąże się jednocześnie z zagrożeniami atakami hakerskimi, przed którymi PZU chce chronić swoich klientów.

Ubezpieczyciel zauważa, że pracując zdalnie znacznie częściej korzystamy z narzędzi informatycznych. Ułatwiają one wykonywanie zadań na odległość, ale dają też pole do popisu hakerom, którzy uaktywnili się w ostatnim okresie. Może się okazać, że zabezpieczenie komputerów i infrastruktury sieciowej oraz podnoszenie świadomości pracowników nie wystarczą.

Zgodnie z komunikatem, przedsiębiorcy z sektora małych i średnich przedsiębiorstw mogą wybrać ubezpieczenie PZU Cyber, które chroni od ryzyk cybernetycznych i związanych z RODO lub ubezpieczenie PZU Ochrona Danych zapewniające pomoc w przypadku naruszenia danych osobowych.

W przypadku cyberataku ubezpieczyciel zorganizuje i pokryje koszty pomocy specjalistów zarządzających incydentami, informatyków śledczych, kancelarii prawnych i agencji PR.

"Zorganizowanie szybkiej i skutecznej pomocy wyspecjalizowanych zespołów może być dla przedsiębiorców trudne i czasochłonne. Dlatego gwarantujemy im wsparcie w kryzysowej sytuacji" – tłumaczy Żmudzki. Dodatkowo PZU rekompensuje utratę zysku i wydatki niezbędne do podtrzymania działalności firmy, a także pokrywa koszty ewentualnych kar i roszczeń.

Poinformowano, że dodatkowa oferta dla firm z sektora małych i średnich przedsiębiorstw to ubezpieczenie w pakiecie PZU Doradca sprzętu elektronicznego. Sprzęt, który jest ubezpieczony w siedzibie firmy, jest też objęty ochroną, gdy pracownicy wykorzystują go do pracy z domów. (PAP)