Odzież, w tym także maseczki ochronne, produkowane przez chińską państwową firmę Moheco, mają trafiać bezpośrednio do Niemiec. To wynik rozmów przywódców oraz późniejszych konsultacji resortów zdrowia Niemiec i Chin - wynika z pisma, które niemieckie ministerstwo zdrowia wysłało do posłów Bundestagu. Treść dokumentu opisuje "SZ".

W wyniku porozumienia "każdego dnia możliwe jest wysłanie samolotu Lufthansy o ładowności 25 ton do Szanghaju". We wtorek w Bawarii wylądował samolot, który na rządowe zamówienie dostarczył z Chin 8 mln maseczek ochronnych.

Chińskie władze stworzyły specjalną linię telefoniczną dla przedstawicieli państw, które starają się zamówić produkowaną tam odzież sanitarną. Dokument resortu zdrowia opisuje, że "istnieje silna konkurencja ze strony innych krajów oraz dużych międzynarodowych nabywców biznesowych i handlowych".

Reklama

"Producenci odzieży ochronnej żądają bardzo szybkich decyzji o zakupie i płatności z góry. Testy jakości są ograniczone, a zakres cenowy wysoki" - pisze "SZ", przytaczając treść dokumentu.

Niemcy porozumiały się co do dostaw z Chin, ponieważ w kraju istnieje "rażący niedobór zwłaszcza maseczek ochronnych". Służby medyczne zwróciły się nawet do firm rzemieślniczych z apelem o oddawanie masek przeciwpyłowych - informuje "Sueddeutsche Zeitung".

Z Lipska Łukasz Grajewski

>>> Czytaj też: Niemieckie zarządzanie społecznym strachem, czyli jak Berlin chce zapobiec anarchii