Taki jest podstawowy wniosek Nowy z nowych badań LongLife.
Według raportu o lukach zdrowotnych w profilaktyce polskich pracowników opublikowanego przez LongLife, nie każda grupa wiekowa czy społeczna dba o swoje zdrowie w równym stopniu. W dodatku sposób, w jak opieka zdrowotna dociera do pracowników, nie zawsze odpowiada na ich rzeczywiste potrzeby.
Na tym tle wyróżniają się mężczyźni, silversi oraz pracownicy z niższym poziomem wykształcenia. To właśnie te grupy szczególnie potrzebują dedykowanego wsparcia, które pomoże im zadbać o zdrowie, zanim pojawią się poważniejsze problemy. Nie ukrywajmy, że często są to najbardziej doświadczeni i kluczowi pracownicy w firmie.

Zdrowie pracownika: co się dzieje z profilaktyką zdrowia

Mężczyźni to grupa, która mimo gorszego stanu zdrowia i wyższego ryzyka medycznego, nie korzysta z opieki lekarskiej, przede wszystkim profilaktyki w takim stopniu, jak kobiety. Szczególnie wśród mężczyzn pokolenia silver pokutuje mit twardego człowieka, który stawia pracę na pierwszym miejscu, a do lekarza idzie gdy zawiezie go karetka.
Tak więc statystyczny mężczyzna rzadziej korzysta z badań profilaktycznych, przez co jego problemy zdrowotne są wykrywane później, często na etapie, gdy choroba jest już na tyle zaawansowana, że wymaga pilnej hospitalizacji lub skomplikowanego, czasochłonnego leczenia. Wielomiesięcznej lub częstej absencji w pracy.

W przypadku mężczyzn problemem zwykle nie jest brak dostępu do systemu, ale to, że system w praktyce na nich nie „czeka” – wymaga inicjatywy, której często nie podejmują. Wciąż silne są stereotypu sugerujące, że prawdziwy mężczyzna nie rozczula się nad sobą. W efekcie zdrowie schodzi na dalszy plan, a kontakt z lekarzem odkłada się na później, dopóki coś naprawdę nie zacznie przeszkadzać. Choroby – zwłaszcza kardiologiczne czy nowotwory – są wykrywane później nie dlatego, że nie można było ich wykryć wcześniej, ale dlatego, że nikt ich aktywnie nie szukał. Tu problem dotyczy też zdrowia psychicznego – tłumaczy Piotr Leszczyński, dyrektor medyczny LongLife.

Pracownicy lojalni kosztem własnego zdrowia

Najchętniej uczestniczącą w profilaktyce jest grupa pracowników 55+, a są to pracownicy z grupy, której zdrowie wymaga szczególnej uwagi. Paradoksalnie właśnie oni najczęściej deklarują, że regularnie wykonują badania profilaktyczne, ale zakres tych badań jest ograniczony do podstawowych testów kontrolnych. Osoby te bardzo rzadko korzystają ze zwolnień chorobowych (prawie połowa pracowników 55+ nie korzystała z żadnego dnia wolnego z powodu choroby w ostatnich 12 miesiącach), co interpretuje się jako oznakę ich wyjątkowej wydajności i lojalności. Konsekwencje zaniedbań w postaci długich absencji związanych z późno wykrytą poważną dolegliwością niwelują ten efekt.

Lojalność jest pozytywną cechą, ale może być zgubna dla jej posiadacza. Niedoleczone problemy zdrowotne w połączeniu z brakiem regeneracji i odpoczynku przyczyniają się do powstawania chorób przewlekłych. Gdy już do nich dochodzi, silversi znikają z pracy na długie miesiące. Tymczasem przy odpowiedniej profilaktyce i stylu życia wcale nie musiałoby do nich dojść! – przekonuje Piotr Leszczyński z LongLife.

Taki jest podstawowy wniosek Nowy z nowych badań LongLife.

Krytycznie niski stopień profilaktyki zdrowia wśród kluczowych pracowników

Osoby o niższym poziomie wykształcenia to kolejna grupa, której potrzeby zdrowotne nie są odpowiednio adresowane.
Wśród pracowników z wykształceniem podstawowym tylko 41 proc. regularnie wykonuje badania profilaktyczne, co stanowi znaczną różnicę w porównaniu do osób z wyższym wykształceniem, gdzie ten odsetek wynosi już 54 proc.

Mniejsza świadomość zdrowotna oraz ograniczony dostęp do opieki medycznej skutkują tym, że osoby o niższym wykształceniu chorują częściej i dłużej, ale nie korzystają z dostępnych im benefitów zdrowotnych.
- System opieki zdrowotnej w dużej mierze premiuje osoby, które potrafią się w nim poruszać – wiedzą, o jakie badania zapytać, kiedy się zgłosić i jak interpretować wyniki. Dla części pracowników jest to bariera sama w sobie, a w efekcie zdrowie schodzi na dalszy plan. Rozwiązaniem tego problemu są m.in. regularne badania profilaktyczne w miejscu pracy, które usuwają bariery czasowe, finansowe czy dostępności, maksymalnie upraszczając profilaktykę – mówi Piotr Leszczyński.

Osoby z niższym wykształceniem często funkcjonują na styku kilku barier, które sprawiają, że profilaktyka zdrowotna przegrywa z codziennością. To nie jest kwestia braku chęci czy „nieodpowiedzialności”, ale raczej rzeczywistych ograniczeń – pracy zmianowej, mniejszej elastyczności godzin, trudniejszego dostępu do placówek czy mniejszego poczucia sprawczości w kontakcie z systemem ochrony zdrowia.
Tu zadaniem pracodawcy jest nie tylko zaoferowanie benefitu opieki zdrowotnej, ale aktywne przypominanie pracownikom i pomoc w korzystaniu z tej oferty. Taka lojalność z pewnością podniesie wydajność.