Urzędnik ten powiedział, że przyczyną grzywien było to, iż obywatele wyszli z domów "bez ważnego powodu".

Zaostrzone niedawno przepisy rosyjskiego kodeksu administracyjnego przewidują grzywny w wysokości co najmniej 15 tys. rubli (ok. 830 zł) za nieprzestrzeganie wymogu samoizolacji. W Moskwie obowiązują też przepisy lokalne, przewidujące grzywny kilkakrotnie niższe. Danczykow nie wyjaśnił, które z nich zastosowano w tym przypadku.

W Moskwie w środę zaczął działać system przepustek koniecznych przy poruszaniu się po mieście samochodem bądź transportem miejskim. W pierwszym dniu system ten sprawił dużo kłopotów, gdy w metrze pasażerowie musieli czekać w długich kolejkach podczas sprawdzania przepustek przez policję. Władze zrezygnowały już z tego sposobu kontroli i problemy nie powtórzyły się w czwartek rano.

Moskwa z kilkunastoma tysiącami przypadków koronawirusa jest głównym ośrodkiem zakażeń w Rosji, przypada na nią ponad 60 proc. ogółu infekcji. Stolica Rosji jest wielkim skupiskiem ludności - według oficjalnych danych liczy 15 mln mieszkańców - i wielkim węzłem komunikacyjnym, przez który przejeżdżają podróżujący do innych regionów Rosji.

Z Moskwy Anna Wróbel (PAP)