Emilewicz: Polska jest ostatnim państwem w UE, na terenie którego znajdują się szwalnie

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
16 kwietnia 2020, 16:38
szwalnia1
Uniezależnienie się polskiej bazy produkcyjnej maseczek ochronnych od Chin jest jednym z największych wyzwań - oceniła w czwartek wicepremier, minister rozwoju Jadwiga Emilewicz./ShutterStock
Polska jest ostatnim państwem w Unii Europejskiej, na terenie którego znajdują się szwalnie. Agencja Rozwoju Przemysłu zdecydowała się zintegrować potencjał tych rozdrobionych firm po to, aby dostarczyć im dzisiaj pracę, a nam maseczki - powiedziała wicepremier, minister rozwoju Jadwiga Emilewicz.

Emilewicz na wspólnej konferencji z prezydentem Andrzejem Dudą przypomniała, że w połowie marca w Ministerstwie Rozwoju rozpoczął akcję, do której zaproszono polskich, którzy mogą pomóc w dostawie towarów ochrony osobistej jak np. maseczki, ale też sprzęt medyczny np. respiratory. "W tej akcji do 19 kwietnia na adres Ministerstwa Rozwoju zgłosiło ponad 800 firm" - przekazała.

"Sprawdziliśmy, rozmawialiśmy niemal z każdą z nich. Sprawdzaliśmy, która z nich ma moce i potencjał do produkcji towarów, które są akredytowane, zatwierdzone przez Ministerstwo Zdrowia, przez krajowego konsultanta ds. chorób zakaźnych. Większość z nich przekierowaliśmy, ponieważ równocześnie Agencja Rozwoju Przemysłu podjęła zadania zintegrowania tych mocy produkcyjnych" - mówiła minister.

"Polska jest ostatnim państwem w Unii Europejskiej, na terenie którego znajdują się szwalnie. Przemysł ten został w całości przeniesiony w minionych latach przede wszystkim do Chin, do Indii, do innych państw azjatyckich. My rzeczywiście jesteśmy ostatnim państwem, które takie szwalnie posiada. Agencja Rozwoju Przemysłu zdecydowała się, zgodziła, zintegrować potencjał tych rozdrobionych firm po to, aby dostarczyć im dzisiaj pracę, a nam te maseczki, odzież ochronną, która jest nam dzisiaj tak bardzo potrzebna" - dodała.

Podkreśliła, że sukcesem zakończył się proces zintegrowania tych podmiotów. "Mamy zintegrowanych ponad dwa tysięcy producentów" - zaznaczyła.

Uniezależnienie się polskiej bazy produkcyjnej maseczek ochronnych od Chin jest jednym z największych wyzwań - oceniła w czwartek wicepremier, minister rozwoju Jadwiga Emilewicz. Wyraziła przekonanie, że akcja "Polskie szwalnie" będzie "paliwem" dla produkcji po ustąpieniu pandemii.

Emilewicz na wspólnej konferencji prasowej z prezydentem Andrzejem Dudą podkreśliła, że maseczki ochronne będą stale potrzebne m.in. w zakładach produkcyjnych, handlu i usługach. Podkreśliła, że w związku z tym, uniezależnienie się polskiej bazy produkcyjnej od Chin jest jednym z największych wyzwań.

Wicepremier zaznaczyła, że dyskusje na ten temat odbywają się również na forum europejskim. "Na ostatniej Radzie Ministrów ds. handlu dyskutowaliśmy bardzo długo nad tym, w jakim czasie, w jaki sposób można w Europie rozpocząć ponownie tę produkcję" - przyznała Emilewicz.

Wyraziła przekonanie, że ogłoszona w czwartek przez prezydenta Dudę akcja "Polskie szwalnie", nie tylko zapewni bezpieczeństwo Polakom, ale też będzie "paliwem" dla baz produkcyjnych po ustąpieniu pandemii.

>>> Czytaj też: Rusza projekt "Polskie Szwalnie". Rodzime firmy będą szyć kilka milionów maseczek tygodniowo

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj