Kontrakty na złoto dotarły już prawie do 1740 USD za uncję

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
23 kwietnia 2020, 10:11
Sztabka sztabki złota złoto
Sztabka sztabki złota złoto/ShutterStock
W bieżącym tygodniu najwięcej emocji budzi sytuacja na rynku ropy naftowej. Jednak ciekawe ruchy cenowe obserwowane są także na rynkach metali szlachetnych. Nastroje na tych rynkach nie są jednak jednolite.

Na rynku złota w środę dominowała strona popytowa: kontrakty na ten kruszec zwyżkowały o 3% i dotarły już prawie do poziomu 1740 USD za uncję. Kupujący są silni już od początku bieżącego tygodnia, a niepewność dotycząca sytuacji w globalnej gospodarce, dodatkowo podsycana wydarzeniami na rynku ropy, jedynie zwiększa szanse na dalsze wzrosty cen tego kruszcu. Ciekawym akcentem na rynku złota były informacje o tym, że w marcu rekordowa ilość kruszcu została eksportowana do Nowego Jorku ze Szwajcarii. To pokazało, że nie tylko popyt ze strony Indii czy Chin może mieć duże znaczenie na rynku złota.

Pozostałe metale szlachetne nie powróciły jednak do istotnych wzrostów. Notowania srebra na razie są na drodze do neutralnego zakończenia bieżącego tygodnia ze względu na sporą przecenę we wtorek. Cena srebra nieustannie porusza się analogicznie do notowań złota, jednak wykazuje mniejszą siłę strony popytowej ze względu na mniej korzystne dla niej fundamenty rynkowe.

Srebro, podobnie jak platyna i pallad, to metal głównie przemysłowy, więc tegoroczna recesja wyraźnie uderza w popyt na niego. O ile srebro wykorzystywane jest przede wszystkim w elektronice, to popyt na pallad i platynę generuje przede wszystkim sektor motoryzacyjny, a to sprawia, że również ceny platyny i palladu mogą pozostawać pod presją podaży.

Największe zniżki w tym tygodniu odnotowuje na razie właśnie pallad, który we wtorek został przeceniony o ponad 10%, a jego cena spadła znów poniżej 2000 USD za uncję. Pallad przez ostatnie dwa lata wyraźnie pozytywnie wyróżniał się na tle pozostałych metali szlachetnych, jednak obecnie potencjał wzrostowy cen tego kruszcu został wyhamowany ze względu na oczekiwania dużo mniejszego popytu.

Autor: Paweł Grubiak - prezes zarządu, doradca inwestycyjny w Superfund TFI
 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: ISBnews
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj