Taką prognozę naukowców z Singapuru przekazały w środę media w Rosji. Badacze singapurskiego Uniwersytetu Technologii i Designu przesunęli przewidywaną datę zakończenia w Rosji epidemii koronawirusa, którą wcześniej wyznaczali na drugą połowę maja.

Władze Rosji kierują się "jasną świadomością, że niemożliwe jest określenie daty zakończenia epidemii" - powiedział Pieskow, pytany o prawdopodobieństwo tej prognozy. Wcześniej rzecznik oceniał, że w połowie maja liczba zakażeń w Rosji ustabilizuje się.

Tymczasem Rosja przedłuża obowiązywanie wprowadzonego najpierw do końca kwietnia zakazu wjazdu dla cudzoziemców. Jak wskazał w środę premier Michaił Miszustin, "na razie nie można określić dokładnego terminu, kiedy ograniczenia wprowadzone z powodu koronawirusa zostaną całkowicie zniesione".

"Podpisałem rozporządzenie o przedłużeniu tego okresu do momentu, gdy walka z infekcją nie zostanie zakończona, a sytuacja epidemiczna się nie poprawi" - poinformował Miszustin na posiedzeniu rządu.

Liczba zakażeń koronawirusem w Rosji zbliżyła się w środę do 100 tysięcy (99 399) po wykryciu w ciągu ostatniej doby 5 841 nowych infekcji. Z powodu tych wskaźników Rosja jest obecnie na ósmym miejscu wśród krajów świata pod względem liczby zakażeń - przed Chinami i Iranem. Wyprzedzają ją USA, Turcja i kilka krajów Europy Zachodniej. Światowa Organizacja Zdrowia określiła Rosję jako epicentrum epidemii w Europie Wschodniej.

Władze Rosji wskazują przy tym, że jeśli brać pod uwagę liczbę zakażeń w przeliczeniu na 100 tysięcy ludności, to wskaźnik wynosi w Rosji 63,7, co plasuje ją na 50. miejscu wśród krajów świata.

Z Moskwy Anna Wróbel (PAP)