List ukazał się w Dniu Europy, obchodzonym w rocznicę ogłoszenia przez ministra spraw zagranicznych Francji Roberta Schumana 9 maja 1950 roku propozycji wspólnej koordynacji produkcji stali i wydobycia węgla w RFN i Francji. Plan ten był zalążkiem europejskiej integracji.

W 70. rocznicę tego wydarzenia von der Leyen, Michel i Sassoli napisali we włoskiej gazecie: "Pokolenie lat 50. myślało, że na gruzach wojny można będzie zbudować lepszą Europę i świat. Tak potem się stało".

"Jeśli nauczymy się tej lekcji, jeśli pozostaniemy zjednoczeni w solidarności i z naszymi wartościami, wtedy Europa będzie mogła podnieść się z tego kryzysu, jeszcze silniejsza niż wcześniej"- zaznaczyli szefowie KE, RE i Europarlamentu.

Podziękowali personelowi medycznemu, siłom porządkowym , pracownikom sklepów oraz mieszkańcom Europy za "ducha solidarności i poczucie obywatelskiego obowiązku".

Reklama

"Europa pokazuje się z najlepszej strony, kiedy daje dowód bliskości i solidarności" - czytamy w liście opublikowanym na łamach włoskiej gazety.

Jego autorzy zaznaczyli, że po tym, gdy wielu mieszkańców Starego Kontynentu bało się o swoje życie, teraz obawiają o swoją pracę.

"Konieczne jest ponowne włączenie silnika europejskiej gospodarki"- dodali.

Zaapelowali o to, by pamiętać o duchu "kreatywności, odwagi i pragmatyzmu", jaki przyświecał Robertowi Schumanowi i Ojcom Założycielom zjednoczonej Europy.

"Te wielkie osobistości pokazały, że po to, by przezwyciężyć momentu kryzysu należy myśleć o polityce w nowy sposób i zerwać z przeszłością. Musimy zrobić to i my i uznać, że po to, by wspierać ożywienie, potrzeba nowych idei i nowych narzędzi" - zauważyli Ursula von der Leyen, Charles Michel i David Sassoli.

Szefowie unijnych instytucji podkreślili też, że Unia, jaka wyjdzie z tego kryzysu nie może być taka sama, jak dotąd. Położyli nacisk na potrzebę troski o najbiedniejszych i najsłabszych.

"Europa musi dać dowód odwagi i zrobić wszystko, co trzeba, by chronić życie Europejczyków i zapewnić środki do życia swoim obywatelom, szczególnie na obszarach, gdzie kryzys odczuwany jest najmocniej" - głosi odezwa przywódców UE. (PAP)