Szefowa EBC: pomoc kryzysowa musi bazować na subwencjach i kredytach

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
19 maja 2020, 15:09
Kierująca Europejskim Bankiem Centralnym (EBC) Christine Lagarde stwierdziła w rozmowie z hiszpańskim dziennikiem “El Mundo”, że pomoc dla państw UE najbardziej doświadczonych przez kryzys spowodowany koronawirusem powinna się opierać na subwencjach i kredytach.

Lagarde w opublikowanej we wtorek rozmowie wskazała na Hiszpanię i Włochy jako przykłady państw, które nie tylko borykają się z dużym zadłużeniem, ale również są wśród krajów, które najbardziej odczuły epidemię koronawirusa.

Szefowa EBC oceniła, że europejski program ożywienia musi przewidywać “większą pomoc dla państw” najbardziej doświadczonych kryzysem spowodowanym epidemią. "Tego typu wspólna pomoc powinna być w interesie wszystkich członków UE” - dodała.

W ocenie Lagarde plan ożywienia UE powinien bazować na subwencjach unijnych oraz kredytach długoterminowych. Jej zdaniem plan pomocowy powinien leżeć też “w interesie najbogatszych” państw, gdyż unijne gospodarki zostały ze sobą powiązane poprzez integrację handlową, szczególnie w strefie euro.

Lagarde stwierdziła, że opowiada się za stworzeniem silnego funduszu pomocy państwom doświadczonym przez kryzys spowodowany koronawirusem, a także za dopracowaniem Paktu Stabilizacji i Wzrostu.

Zwróciła uwagę, że choć w następstwie epidemii konieczne było uruchomienie przez poszczególne państwa UE pakietów pomocowych dla krajowych spółek, ale skala tych funduszy jest bardzo różna - od 2 proc. do 40 proc. Zaznaczyła, że konieczne jest uregulowanie tej kwestii, aby przeciwdziałać nasileniu się dysproporcji gospodarczych wewnątrz UE.

“Obecnie powinniśmy działać z determinacją, aby pomóc odbudować się jak najszybciej naszym gospodarkom i uniknąć kryzysu społecznego. Zakładane przez nas scenariusze przewidują recesję na poziomie 5-12 proc.” - dodała szefowa EBC.

“Bez większej koordynacji decyzji na poziomie europejskim nie dojdzie do wzmocnienia solidarności finansowej" w UE - dodała Lagarde, podkreślając, że obecny kryzys nie niesie ze sobą ryzyka rozpadu strefy euro.

Marcin Zatyka (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj