KO: to nieprawda, że Łukasz Szumowski jako wiceminister nauki nie nadzorował NCBiR

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
25 maja 2020, 16:05
Nie jest prawdą, że Łukasz Szumowski jako wiceminister nauki nie nadzorował działań NCBiR i nie podejmował w jego sprawie działań, świadczą o tym dokumenty - twierdzą posłowie KO. Według nich Szumowski, reprezentując resort nauki, podpisał umowę na przekazanie Centrum ok. 58 mln zł.

Resort zdrowia ponownie zaprzeczył, że Szumowski nadzorował NCBiR.

Łukasz Szumowski był wiceministrem nauki od końca 2016 do początku 2018 roku, kiedy został ministrem zdrowia. B. minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin oświadczył niedawno, że Szumowski, obejmując urząd wiceministra nauki, poinformował go o "biznesowej aktywności swojego brata" (Marcina Szumowskiego) i z powodu potencjalnego konfliktu interesów nigdy nie podejmował żadnych działań związanych z przyznawaniem grantów przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju".

Posłowie KO Michał Szczerba i Dariusz Joński zorganizowali w poniedziałek kolejną konferencję prasową w sprawie, jak mówili, konfliktu interesów ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego.

Jak zaznaczyli, Szumowski 19 maja powiedział, że jako wiceminister nauki wraz z ówczesnym szefem tego resortu Jarosławem Gowinem zdecydowali, że nie będzie podejmował żadnych działań związanych z NCBiR. Przytaczali też wypowiedź Szumowskiego, że nigdy nie nadzorował on instytucji, z których firma jego brata otrzymywała dofinansowanie, ani działań NCBiR. Podkreślili, że KO postanowiła to sprawdzić w obu tych instytucjach.

Joński zaprezentował na konferencji dokument, w którym - jak mówił - jest "umowa o dotacji celowej resortu (nauki) z Centrum, podpisana przez Szumowskiego w kwocie blisko 58 mln zł". "Szumowski działając w imieniu ministra (nauki) podpisał z dyrektorem NCBiR najważniejszą umowę, czyli umowę dotacji celowej przekazania środków na funkcjonowanie funduszu. Jest tu jego stempel i podpis. Pan minister nie tylko nadzorował i zastępował w tym ministra nauki, ale podpisał przekazanie prawie 58 mln na działalność centrum, które dzieliło środki i przyznawało dotacje m.in. dla jego brata" - zaznaczył.

Według posłów inny z pozyskanych przez nich dokumentów pokazuje, że Szumowski "posiadał także nieograniczone czasowo pełnomocnictwo Gowina do wykonywania w zakresie różnych czynności związanych z działaniem NCBiR". Politycy KO podkreślali, że "udowodnili na podstawie dokumentów, że Łukasz Szumowski kłamał". Jak przekonywali, Szumowski "miał rolę osoby nadzorującej, decydenta i beneficjenta" ws. centrum.

Według nich 6 lutego 2016 Szumowski podpisał umowę jako wiceminister nauki, a 14 lutego NCBiR podjął korzystną decyzję dotyczącą tego, że wcześniej źle oceniony wniosek jego brata "nagle dostaje dodatkowe punkty, które pozwolą mu na dostanie dotacji". Według posłów KO świadczy to o "ogromnym konflikcie interesów", do którego nie miało prawa dojść.

Joński i Szczerba zaapelowali do prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, by "nakazał ujawnienie majątków Łukasza Szumowskiego i premiera Mateusza Morawieckiego, którzy przepisali swoje majątki na żony". Jak zaznaczyli, politycy nie ujawniają swoich majątków, a mają duży wpływ na różne decyzje dot. dużych kontraktów i dotacji, rzutuje na ich wiarygodność. Zapowiedzieli, że będą kontynuować kontrole. m.in. w resorcie nauki.

Do sprawy odniósł się w rozmowie z PAP rzecznik MZ Wojciech Andrusiewicz.

"Decyzja o przekazaniu środków NCBIR w żaden sposób nie przeczy słowom o braku nadzoru nad NCBiR. Do przekazania środków w imieniu ministerstwa nie potrzeba uprawnień nadzoru bo nie jest to kompetencja związana z nadzorem. Z samej definicji nadzór w administracji publicznej polega na możliwości władczego ingerowania w działalność podmiotu nadzorowanego, wraz z pociąganiem do odpowiedzialności osób a takich kompetencji minister Szumowski nigdy nie miał. Jeszcze raz kategorycznie zaprzeczamy by minister Szumowski kiedykolwiek nadzorował NCBIR" - przekazał PAP Andrusiewicz.

"Gazeta Wyborcza" podała, że zanim Łukasz Szumowski wszedł do rządu, był udziałowcem dwóch z wielu spółek, których założycielem był jego starszy brat - Marcin Szumowski. Chodzi o firmy Vestera i Szumowski Investments. W czerwcu 2017 roku, kilka miesięcy po tym, jak został wiceministrem nauki, Szumowski miał pozbyć się udziałów w spółkach, które następnie przejęła jego żona - Anna. Najwięcej, jak podaje gazeta, warte były udziały Szumowskiego w spółce Vestera, czyli 87 tysięcy udziałów, wartych 4 mln 390 tys. złotych.

Spółka Szumowski Investments jest jednym z udziałowców OncoArendi Therapeutics, której prezesem jest Marcin Szumowski. Według ustaleń "Faktu", w latach 2017–2020 spółka Marcina Szumowskiego otrzymała z publicznych środków co najmniej 74 miliony złotych z dotacji i grantów z Narodowego Centrum Badań i Rozwoju, które podlega MNiSW.

MZ wystąpiło do "GW” o sprostowanie treści materiału z 18 maja "Biedny minister i jego bogaty brat. Tysiąckrotny skok biznesów rodziny Szumowskich". (PAP)

autorki: Wiktoria Nicałek, Katarzyna Lechowicz-Dyl

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj