Posłowie KO Michał Szczerba i Dariusz Joński zorganizowali w poniedziałek kolejną konferencję prasową w sprawie, jak mówili, konfliktu interesów ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego. Według nich nie jest prawdą, że Łukasz Szumowski jako wiceminister nauki nie nadzorował działań NCBiR i nie podejmował w jego sprawie działań. Jak twierdzą posłowie KO, świadczą o tym dokumenty. Według nich Szumowski, reprezentując resort nauki, podpisał umowę na przekazanie Centrum ok. 58 mln zł.

Szumowski odniósł się do tych zarzutów na poniedziałkowej konferencji prasowej.

"Nigdy nie nadzorowałem NCBiR-u. Nadzór administracji publicznej określa ingerowanie w działanie instytucji, określa sprawdzanie, jak pracują urzędnicy tej instytucji, polega na wyciąganiu konsekwencji wobec tych osób. Takich działań nigdy w swoim życiu nie podejmowałem" - oświadczył minister zdrowia. Jak dodał, nigdy nie wydawał żadnych decyzji, które ingerowały w wydawanie środków ani w funkcjonowanie tej instytucji.

Zaznaczył, że wiąże się to oczywiście z uzgodnieniami z ówczesnym wicepremierem ministrem nauki i szkolnictwa wyższego Jarosławem Gowinem. "Można to sprawdzić. Dzienniki urzędowe, szanowni państwo: 1 grudnia 2016 r., 2 marca 2017 r. czy 30 czerwca 2017 r. - w żadnym z tych dokumentów nie ma nadzoru nad NCBiR-em. Jest nadzór nad Narodowym Centrum Nauki, nad Centrum Nauki +Kopernik+, który to nadzór faktycznie sprawowałem" - mówił Szumowski.

Jak mówił, jeśli chodzi o umowę na dotację celową, o której mówili wcześniej posłowie KO, a która - zaznaczył - "jest jawnym dokumentem", "to jest dotacja przekazanie pieniędzy z budżetu państwa przez ministerstwo nauki do instytucji podległych, która jest związana z funduszami europejskimi; nie ma żadnych znamion nadzoru ani pełnienia nadzoru nad NCBiR-em. "Co więcej te pieniądze są na techniczne aspekty działania instytucji i nie mają związku z grantami" - podkreślił Szumowski.

Reklama

Zaznaczył, że "ta sprawa była już wielokrotnie analizowana - rok temu, dwa lata temu, trzy lata temu - przez dziennikarzy i nie budziła żadnych emocji ani kontrowersji". "Dlaczego dzisiaj nagle ta sprawa budzi tyle emocji i jest przedmiotem takich wystąpień, które tak naprawdę pokazują sugestie, insynuacje, pewne zbitki faktów niezwiązanych ze sobą? Jestem przekonany, że to ma związek z kalendarzem wyborczym" - ocenił minister zdrowia.

"Raczej nazwałby to happeningiem politycznym, a ja zamiast cały swój wysiłek poświęcać na walkę z epidemię generalnie odpowiadam na te różne doniesienia, które najczęściej są dokumentami jawnymi i dostępnymi dla wszystkich" - stwierdził Szumowski.

Posłowie KO Michał Szczerba i Dariusz Joński na poniedziałkowej konferencji prasowej zaprezentowali dokument, w którym - jak mówili - jest "umowa o dotacji celowej resortu (nauki) z Centrum, podpisana przez Szumowskiego w kwocie blisko 58 mln zł". "Szumowski działając w imieniu ministra (nauki) podpisał z dyrektorem NCBiR najważniejszą umowę, czyli umowę dotacji celowej przekazania środków na funkcjonowanie funduszu. Jest tu jego stempel i podpis. Pan minister nie tylko nadzorował i zastępował w tym ministra nauki, ale podpisał przekazanie prawie 58 mln na działalność centrum, które dzieliło środki i przyznawało dotacje m.in. dla jego brata" - zaznaczył.

Politycy KO podkreślali, że "udowodnili na podstawie dokumentów, że Łukasz Szumowski kłamał". Jak przekonywali, Szumowski "miał rolę osoby nadzorującej, decydenta i beneficjenta" ws. Centrum.

Według nich 6 lutego 2016 Szumowski podpisał umowę jako wiceminister nauki, a 14 lutego NCBiR podjął korzystną decyzję dotyczącą tego, że wcześniej źle oceniony wniosek jego brata "nagle dostaje dodatkowe punkty, które pozwolą mu na dostanie dotacji". Według posłów KO świadczy to o "ogromnym konflikcie interesów", do którego nie miało prawa dojść.

Łukasz Szumowski był wiceministrem nauki od końca 2016 do początku 2018 roku, kiedy został ministrem zdrowia. B. minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin oświadczył niedawno, że Szumowski, obejmując urząd wiceministra nauki, poinformował go o "biznesowej aktywności swojego brata" (Marcina Szumowskiego) i z powodu potencjalnego konfliktu interesów nigdy nie podejmował żadnych działań związanych z przyznawaniem grantów przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju".

>>> Czytaj też: Minister zdrowia: Drugiego lockdownu już nie da się zrobić