Jak taniały mieszkania podczas kryzysu w 2008 roku?

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
13 czerwca 2020, 08:45
Blok, mieszkania
Blok, mieszkania/ShutterStock
Pomimo niepewnej sytuacji gospodarczej i kredytowych restrykcji ze strony banków, wiele osób czeka na spadki cen mieszkań. Na razie nie widać jeszcze poważnych ruchów cenowych, bo zarówno sprzedawcy, jak i potencjalni nabywcy czekają na dalszy rozwój sytuacji.
Zmiany dostępności cenowej

Pewną podpowiedzią co do scenariuszy dla rynku nieruchomości może być sytuacja z 2008 r. Wtedy nieoczekiwany czynnik zewnętrzny także przerwał mieszkaniowy boom. Eksperci portalu RynekPierwotny.pl postanowili wyjaśnić, co wcześniejsze zmiany mogą nam powiedzieć o przyszłości polskiego rynku mieszkań.

W kontekście historycznych zmian na rynku nieruchomości mieszkaniowych, analitycy zwykle prezentują wahania cen 1 mkw. mieszkań. Eksperci RynekPierwotny.pl postanowili podejść do tematu nieco inaczej i pokazać zmiany cen metrażu w relacji do wynagrodzeń. Poniższy wykres prezentuje powierzchnię przeciętnego mieszkania z rynku pierwotnego i wtórnego, którą od 2005 r. do 2019 r. można było kupić za przeciętne wynagrodzenie netto. Taka analiza dla sześciu największych rynków (Warszawa, Kraków, Łódź, Wrocław, Poznań i Gdańsk) pokazuje, że „dołek” dotyczący dostępności cenowej mieszkań miał miejsce w 2007 r. Ówczesne wyniki były o 25 proc. (Gdańsk) - 49 proc. (Kraków) gorsze od wartości notowanych pod koniec 2019 r.

Zmiany stopy bezrobocia

Po dokładniejszej analizie danych z poniższego wykresu można również stwierdzić, że w latach 2008 - 2011 poprawa dostępności cenowej mieszkań była zależna od tego, jak bardzo wcześniej ceny metrażu „oderwały” się od wynagrodzeń. Tam gdzie dostępność cenowa mieszkań bardziej pogorszyła się w okresie boomu, można było zaobserwować także większą jej poprawę od 2008 r. do 2011 r. Taki wniosek w połączeniu z wynikami innych obliczeń sugeruje, że korekty cenowe są bardziej prawdopodobne na rynku mieszkaniowym Szczecina, Gdańska, Łodzi, Lublina oraz Katowic.

Historyczne dane wskazują, że w kontekście przyszłych cen metrażu ważna będzie jeszcze jedna kwestia. Chodzi o wyraźną relację pomiędzy zmianami cen mieszkań oraz stopy bezrobocia. Analiza danych z ostatnich 14 lat dotycząca sześciu największych rynków potwierdza, że wpływ wzrostów i spadków bezrobocia na zmiany cen „M” jest bardzo wyraźny. Mowa o korelacji statystycznej wynoszącej (-82 proc.) - (-92 proc.). Właśnie dlatego osoby zainteresowane kształtowaniem się cen mieszkań w najbliższej przyszłości, powinny zwracać uwagę na tempo wzrostu stopy bezrobocia.

W nawiązaniu do zmiany bezrobocia, analitycy portalu RynekPierwotny.pl poniżej zaprezentowali najnowsze dane GUS z miast wojewódzkich oraz Gdyni. Te statystyki wskazują, że w ciągu dwóch miesięcy (od końca lutego do końca kwietnia br.) sytuacja pogorszyła się niemal wszędzie. Na razie wzrosty stopy bezrobocia rejestrowanego były jednak niezbyt duże (od 0,1 punktu procentowego do 0,4 punktu procentowego). Kluczowe znaczenie będą miały dane z czerwca oraz lipca. Wtedy bowiem skończy się okres wypowiedzenia wielu umów o pracę.

>>> Polecamy: Grecja zwolni obywateli 29 państw z obowiązku kwarantanny. Polaków jeszcze nie

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: RynekPierwotny.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj