Proces ekstradycyjny wiceprezes Huawei odbędzie się w Kanadzie

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
27 maja 2020, 21:29
Huawei
Huawei/ShutterStock
Proces ekstradycyjny wiceprezes Huawei Meng Wanzhou może być prowadzony w Kanadzie, zarzuty stawiane przez USA dotyczą czynów uznawanych za przestępstwo także w naszym kraju – orzekła w środę w Vancouver sędzia Heather Holmes.

orzekała w sprawie tego, czy postawionych przez USA 13 zarzutów może zostać uznanych także przez kanadyjskie prawo. Jak podkreślały kanadyjskie media, nie jest to orzeczenie o winie. Obecnie nastąpi dalsza część postępowania w sprawie ekstradycji, a po postępowaniu przed sądem ostateczną decyzję w sprawie podejmie federalny minister sprawiedliwości.

Tekst decyzji został zamieszczony na stronie internetowej Sądu Najwyższego Kolumbii Brytyjskiej. „Uznaję, że jeśli chodzi o wymóg karalności w obu krajach w postępowaniu ekstradycyjnym, został on spełniony w tym przypadku” - napisała sędzia Holmes w liczącym 90 punktów uzasadnieniu.

W drugiej połowie stycznia br. w Vancouver rozpoczął się proces ekstradycyjny Meng, która została zatrzymana w grudniu 2018 r. na wniosek USA. Wniosek przekazano Kanadzie pod koniec stycznia ub.r., a Kanada nadała mu bieg. Meng, po krótkim pobycie w areszcie, została zwolniona za kaucją i od tego czasu mieszka w jednym ze swoich domów w Vancouver, nosi na nodze bransoletę elektronicznego dozoru.

Amerykańskie zarzuty dotyczą m.in. związków Huawei ze Skycom Tech Co. Ltd w Teheranie i . Chodzi o to, że Huawei w istocie kontrolowało Skycom w latach 2007-2014, a o zależności irańskiej firmy świadczyć ma to, że jej pracownicy używali adresów mailowych Huawei, a jej konta bankowe były kontrolowane przez chińską firmę.

Inna część zarzutów dotyczy wprowadzenia w błąd amerykańskiego banku HSBC, który obsługiwał Huawei w rozliczeniach międzynarodowych. HSBC miało rozliczyć ponad 100 mln dol. transakcji związanych ze Skycom. Meng miała zapewnić HSBC – który nie obsługuje irańskich klientów w związku z amerykańskimi sankcjami – że Huawei nie ma związków właścicielskich ze Skycom.

Po aresztowaniu Meng chińskie władze zagroziły Kanadzie „poważnymi konsekwencjami”, wkrótce potem , Kanadyjczyków podejrzanych jakoby o „działalność zagrażającą bezpieczeństwu narodowemu Chin”. To właśnie ich los jest jednym z najtrudniejszych wyzwań dla kanadyjskiej dyplomacji.

Ambasador Chin w Kanadzie powiedział kilka dni temu w telewizji Global News, że „największym problemem” w relacjach między Chinami a Kanadą jest „przypadek Meng Wanzhou”. We wtorek rzecznik chińskiego ministerstwa spraw zagranicznych wzywał Kanadę do „naprawienia swoich błędów”. Publiczny nadawca CBC przypomniał, że Zhao to ten sam chiński urzędnik, który w mediach społecznościowych twierdzi, iż koronawirus wywołujący Covid-19 został przywieziony do Chin przez grupę amerykańskich sportowców.

Premier Kanady powtarzał wielokrotnie, że kanadyjski system prawny gwarantuje niezależność sądów, a kilka dni temu dodał, że „Chiny działają niezupełnie w ten sam sposób i wydają się nie rozumieć, że nasz system wymiaru sprawiedliwości jest niezależny od polityki”.

Chiny próbowały wywierać także ekonomiczną presję na Kanadę, blokując import kanadyjskiej żywności.

>>> Polecamy: Huawei znów na cenzurowanym w Europie. UE zaostrza kurs wobec Chińczyków

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj