W Houston trwa uroczysty pogrzeb George'a Floyda

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
9 czerwca 2020, 18:17
Protesty po śmierci George'a Floyda
Protesty po śmierci George'a Floyda/PAP
W Houston rozpoczął się pogrzeb zabitego 25 maja przez policjanta w Minneapolis czarnoskórego George'a Floyda. W kościele zgromadzili się członkowie rodziny i najbliżsi zmarłego.

To będzie celebracja życia Floyda - zapowiadała uroczystość pogrzebową w kościele Foutain of Peace . W jej trakcie zaplanowano kilka przemówień.

Z uwagi na epidemię koronawirusa w kościele przebywa około 500 osób, jedna czwarta maksymalnej pojemności świątyni. Wśród nich - oprócz najbliższych zmarłego - są politycy i celebryci.

Po uroczystości zostanie przeniesiona na cmentarz w dzielnicy Pearland, ostatnią milę pokona w konnym kondukcie. Po drodze mieszkańcy Houston oraz liczni przyjezdni będą mogli oddać hołd zmarłemu.

>>> Polecamy: Protesty w USA: Minneapolis planuje zlikwidować wydział policji

Floyd urodził się w Karolinie Północnej, ale wychował się w Houston, to tu ukończył liceum. Znany był z talentu do sportu, swoich sił próbował również w rapie. Dla lokalnej społeczności jest bohaterem.

W poniedziałek na boisku jego liceum odbył się wieczór jego pamięci. Zgromadzeni oddali mu hołd minutą ciszy, zapalili świeczki. "Wiem, że Floyd zapisał się już w podręcznikach historii, ale my czujemy teraz przede wszystkim utratę przyjaciela. Wszyscy jesteśmy jedną rodziną" - tłumaczył PAP Anthony, absolwent szkoły.

Brutalne zabójstwo 46-letniego Floyda przez policjanta stało się zarzewiem protestów, które rozgorzały w kilkudziesięciu amerykańskich miastach, w tym w Waszyngtonie. Dla wielu Amerykanów , szczególnie wobec osób czarnoskórych. W trakcie demonstracji niekiedy dochodziło do starć z funkcjonariuszami i zamieszek.

Manifestujący w USA, głównie młodzi ludzie, skandują często:". Te słowa, wypowiedziane przez Floyda przyduszonego kolanem przez policjanta, stały się jednym z głównych haseł ogólnonarodowego protestu.

>>> Polecamy: Zamieszki w USA: W czasach koronakryzysu Amerykanie chcą państwa opiekuńczego

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj