Ceny ropy spadają, bo sztorm Dolly ominie platformy w Zatoce Meksykańskiej

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
22 lipca 2008, 05:36
Ceny ropy spadły w Nowym Jorku, gdy w prognozach pogody uznano, że tropikalny sztorm Dolly w Zatoce Meksykańskiej powinien ominąć tereny, gdzie wydobywana jest ropa naftowa.

Baryłka ropy w dostawach na sierpień staniała o 0,6 proc., czyli 77 centów, do 130,27 dolarów za baryłkę na NYMEX. W Singapurze za baryłkę ropy płacono 130,59 dolarów. W poniedziałek ceny ropy wzrosły o 2,16 dolara, czyli 1,7 proc. do 131,04 dolara za baryłkę, co było pierwszym wzrostem od pięciu dni.

Dolly ma dotrzeć do wybrzeży amerykańskich w środę, blisko granicy USA i Meksyku. Sztorm zagraża części stanu Teksas i sąsiadującym wybrzeżom Meksyku. Meteorolodzy z Krajowego Centrum ds. Huraganów w Miami ostrzegali, że sztorm może przekształcić się w huragan.

Exxon Mobil postanowił ewakuować swoich pracowników z Zatoki Meksykańskiej przed nadejściem sztormu. Royal Dutch Shell również zaczął ewakuację swoich pracowników z platform naftowych. Obie firmy poinformowały, że sztorm będzie miał niewielki wpływ na ich działalność. Platformy Petroleos Mexicanons, państwowej firmy naftowej w Meksyku są niezagrożone - oświadczył rzecznik prasowy firmy.

AL, Bloomberg, PAP/AP

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Własne
Tematy: paliwa
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj