Przynależność partyjna pomaga w znalezieniu pracy

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
21 kwietnia 2009, 07:52
Nie kwalifikacje, a przynależność partyjna pomaga w znalezieniu pracy. Partyjne powiązania są widoczne w spółkach skarbu państwa, spółkach samorządowych i instytucjach politycznych - czytamy w "Gazecie Wyborczej".

Dziennikarze "GW" sprawdzili, jak wygląda partyjny podział łupów. Z ich obserwacji wynika, że osoby związane z PO obsadziły ważne spółki skarbu państwa, np. PERN Przyjaźń czy Krajową Spółkę Cukrową.

Najbardziej jaskrawym przykładem upolitycznienia spółki przez PO jest Mazowiecka Jednostka Wdrażania Programów Unijnych, która zatrudnia ok. 300 osób, a wśród nich ok. 60 działaczy PO lub ich rodzin.

Według "GW", politykom PSL najbardziej odpowiada praca w rolniczych agencjach. Ale nie pogardzą radą nadzorczą walcowni metali nieżelaznych albo dyrektorskim stołkiem w PKS.

Tam, gdzie PO ma koalicję z SLD, członkami rad nadzorczych zostają politycy lewicy. Także działacze PiS mają się dobrze wszędzie tam, gdzie rządzą w lokalnych koalicjach. Np. wiceszefem kujawsko-pomorskiego Funduszu Ochrony Środowiska jest Marek Kalinowski, wiceprezes PiS w Toruniu. Dyrektorem Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego we Włocławku - Jarosław Chmielewski, pełnomocnik powiatowy PiS.

Więcej przykładów "partyjnych powiązań" w "Gazecie Wyborczej".


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj