Wszystko, co uda się zarobić funduszowi inwestycyjnemu, powiększa jego aktywa, tym samym przyczyniając się do wzrostu wartości inwestycji uczestnika (oczywiście proporcjonalnie do zaangażowanych środków).

Zbijaj koszty

Każdy sposób inwestowania wiąże się jednak z kosztami. W przypadku funduszy inwestycyjnych mamy do czynienia z dwoma rodzajami kosztów. Pierwszy to opłaty manipulacyjne pobierane przy wejściu i/lub wyjściu z inwestycji. Drugi to tzw. wynagrodzenie za zarządzanie. Ten rodzaj kosztów to z góry określony procent aktywów pomniejszający wartość jednostek uczestnictwa funduszu. Obie te opłaty wpływają ostatecznie na wynik, jaki osiąga uczestnik. Istnieje jednak wiele możliwości zmniejszania tego obciążenia.

Nie płać dwa razy

Wiele funduszy inwestycyjnych umożliwia korzystanie ze zlecenia reinwestycji. Polega ono na tym, że przy ponownym nabyciu jednostek uczestnictwa funduszu, w którym uprzednio dokonano ich umorzenia, uczestnik nie ponosi już opłaty manipulacyjnej. Chęć skorzystania z takiego prawa należy zgłosić przy dokonywaniu ponownego nabycia. Najczęściej bowiem zasada ta nie jest stosowana automatycznie. Należy dokładnie zapoznać się z zasadami reinwestycji w danym funduszu. Często na przykład ogranicza się możliwość skorzystania z tego prawa do kilku razy w roku. Jeśli więc wracamy do funduszu z niewielką kwotą, opłacalne może okazać się zrezygnowanie z reinwestycji, pozostawiając sobie tę możliwość na przyszłe, większe wpłaty.

Kumuluj oszczędności

Większość funduszy przy pobieraniu opłaty manipulacyjnej stosuje różne progi procentowe - im większe kwoty inwestycji, tym procentowo niższa opłata. Często stosowanym ukłonem wobec klienta jest zasada zakumulowanej wartości inwestycji. Przy obliczaniu opłaty manipulacyjnej uwzględniana jest wtedy całkowita wartość jednostek uczestnictwa posiadana przez klienta w danej grupie funduszy. Jeśli więc wpłacamy sto złotych, a w naszym funduszu mamy już zgromadzone większe środki, fundusz zastosuje niższą stawkę opłaty niż gdybyśmy wpłacali tę samą kwotę, nie mając jeszcze środków w funduszu.

Zwlekaj z opłatami

Lokując środki w funduszu, możemy najczęściej wybrać moment pobrania opłaty manipulacyjnej. Do wyboru mamy jednostki uczestnictwa, w których opłata pobierana jest w całości przy wejściu do funduszu lub w całości przy wyjściu z funduszu (inwestowana jest cała kwota, a opłata potrącana jest przy wypłacie środków). Popularna jest również opcja, w której połowę opłaty pobiera się przy nabyciu jednostki uczestnictwa, a połowę przy odkupieniu. Wielu klientów wybiera opłatę na początku. Przyjmują oni, że w przyszłości kwota ich inwestycji znacząco wzrośnie, a więc podstawa do obliczenia opłaty będzie większa. Brzmi to logicznie, ale nie jest to cała prawda. Znacznie korzystniej, co łatwo obliczyć, jest odroczyć moment poniesienia opłaty manipulacyjnej. Im później nasze oszczędności zostaną pomniejszone o koszt opłaty, tym dłużej pracują dla nas w funduszu. Podobną zasadę stara się stosować każdy przedsiębiorca, odraczając wszelkie płatności (tak, by kapitał pracował dla niego jak najdłużej).

Propozycja dla najbogatszych

Oprócz zniżek w opłatach manipulacyjnych, wiele funduszy oferuje również specjalne ulgi dla najbogatszych. Propozycja taka kierowana jest zarówno do osób prywatnych, jak i firm. Wymogiem jednak jest zgromadzenie w funduszu określonej kwoty (np. 1 mln zł). W takiej sytuacji klient może złożyć zlecenie zamiany zwykłych jednostek uczestnictwa na jednostki obciążane niższymi kosztami zarządzania. W efekcie inwestycja taka osiąga lepsze wyniki niż inwestycja w standardową kategorię jednostek uczestnictwa danego funduszu.

Korzystanie z funduszy inwestycyjnych - z definicji - nie wymaga dużej wiedzy ani też nie jest czasochłonne. Lokując oszczędności swojego życia, warto jednak znać możliwości, które umożliwią osiąganie lepszych rezultatów.

Artykuł przedstawia osobiste poglądy autora a nie instytucji, z którą jest związany