Premierzy Rosji i Ukrainy rozmawiali o gazie - bez rezultatu

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
22 maja 2009, 20:24
Szefowie rządów Rosji i Ukrainy Władimir Putin i Julia Tymoszenko nie porozumieli się w piątek w sprawie kupna przez Kijów rosyjskiego gazu, którego Ukraina potrzebuje do swych podziemnych zbiorników.

Ukraina, która sprowadza gaz z Rosji, potrzebuje - oprócz dostaw na bieżące potrzeby - kupić i wtłoczyć do podziemnych zbiorników około 21 mld metrów sześciennych gazu za ok. 4,8 mld dolarów. Premier Tymoszenko proponowała, by te koszty Ukraina opłaciła z przyszłych opłat od Rosji za tranzyt jej gazu do Europy. Putin odrzucił tę propozycję.

Wyjaśnił, że omawiane ramy czasowe to okres nawet do pięciu lat. "Zrozumiałe jest, że ryzyko dla strony rosyjskiej jest bardzo duże" - tłumaczył, dodając: "Nie będziemy pracować na takich warunkach i przy takim ryzyku". Jak wyjaśnił, Rosja bierze pod uwagę wybory prezydenckie, które odbędą się za kilka miesięcy na Ukrainie oraz "wszystko, co jest związane z możliwą reorganizacją struktur transportu gazu na Ukrainie".

Premier Tymoszenko wyraziła nadzieję, że uda się jednak dojść do porozumienia. Na przełomie roku między Rosją a Ukrainą doszło do konfliktu na tle cen rosyjskiego gazu dla Ukrainy oraz stawek za tranzyt. W jego wyniku strona rosyjska wstrzymała dostawy gazu - najpierw dla Ukrainy, a potem dla odbiorców w Europie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj