Putin proponuje Unii wspólne wsparcie Ukrainy

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
29 maja 2009, 17:35
Premier Rosji Władimir Putin zaproponował Unii Europejskiej utworzenie międzynarodowego poolu, aby sfinansować zakupy rosyjskiego gazu przez Ukrainę i unikąć nowego kryzysu gazowego - poinformował w piątek rosyjski wicepremier Igor Sieczin. A Ukraina nie mówi nie kredytowi.

Putin zwrócił się do Brukseli z propozycją przedyskutowania możliwości "utworzenia międzynarodowego poolu, w który byłyby włączone europejskie instytucje finansowe" - powiedział Sieczin w rosyjskiej telewizji.

Rosja straszy i szuka rozwiązania

"Jeśli nasza propozycja zostanie zaakceptowana i jeśli Europa będzie zainteresowana przyznaniem Ukrainie kredytów, wtedy Rosja zbada możliwość udziału w tym poolu" - dodał.

Przewodniczący Komisji Europejskiej Jose Manuel Barroso obiecał w piątek w rozmowie telefonicznej Putinowi, że problem płatności za gaz między Rosją a Ukrainą zostanie poruszony na czerwcowym szczycie UE.

Od kilku dni Rosja straszy wizją nowego konfliktu gazowego z Ukrainą. W czasie poprzedniego, na początku roku, na skutek konfliktu o ceny rosyjskiego gazu dla Ukrainy i o wysokości opłat, które Kijów pobiera za tranzyt rosyjskiego surowca do Europy, Moskwa wstrzymała dostawy dla Ukrainy, a potem dla odbiorców w kilku państwach Europy.

Zdaniem Rosji ukraińska kompania paliwowa Naftohaz nie ma obecnie środków na zakup od Rosji gazu, by napełnić nim zbiorniki z myślą o zimie.

Prócz dostaw na bieżące potrzeby Ukraina, która sprowadza gaz z Rosji, powinna kupić i wtłoczyć do podziemnych zbiorników około 21 mld metrów sześciennych gazu za ok. 4,8 mld dolarów. Władze w Kijowie zwróciły się do Rosji o kredyt m.in. na ten cel, ale Moskwa odmówiła.

Zimą, kiedy jest duże bieżące zużycie gazu, surowiec ze zbiorników umożliwia Ukrainie zaspokajać nagłe potrzeby i utrzymywać odpowiednie ciśnienie w gazociągach tranzytowych biegnących do państw UE.

A Ukraina nie mówi nie

Ukraina nie odrzuciłaby pomocy Unii Europejskiej w otrzymaniu kredytu na zakup rosyjskiego gazu - oświadczył w piątek wieczorem wiceszef kancelarii prezydenta Wiktora Juszczenki, Andrij Honczaruk.

"Byłoby dobrze, gdybyśmy uzyskali taki kredyt właśnie zza naszej zachodniej granicy" - powiedział w rozmowie z dziennikarzami.

Jak dodał, Rosja nie udzieliła Ukrainie tej pożyczki.

Odpowiadając na pytanie, co będzie, jeśli Naftohaz Ukrainy nie znajdzie środków na rozliczenie się z Gazpromem za surowiec pobrany w maju, Honczaruk przyznał, że Kijów będzie musiał przestrzegać zawartych z Moskwą umów.

"Będziemy musieli płacić za gaz z góry, a to bardzo trudna sprawa" - oświadczył przedstawiciel Juszczenki.

Honczaruk przypomniał w ten sposób, że według dwustronnych ustaleń jakiekolwiek opóźnienia w płatnościach za gaz powodują natychmiastowe zmianę sposobu rozliczania się za surowiec. Oznacza to, że Ukraina nie będzie rozliczać się po odebraniu dostarczonego gazu, lecz będzie musiała wnosić przedpłatę.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zobacz
||
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj