Inwestorzy ufają starej Unii

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
5 czerwca 2009, 07:38
Najlepszym miejscem dla inwestycji w kryzysie jest Europa Zachodnia. Mimo to liczba projektów zrealizowanych w Polsce w ubiegłym roku wzrosła o ponad jedną piątą. W najnowszym rankingu atrakcyjności inwestycyjnej firmy doradczej Ernst & Young, do którego dotarła "Rz", Polska pozostaje na drugim miejscu w Europie pod względem nowych miejsc pracy utworzonych dzięki inwestycjom zagranicznym.

W 2008 roku przybyło ich 15,5 tys. To o 16 proc. mniej niż w roku 2007, ale identyczny spadek zanotował lider zestawienia – Wielka Brytania. Najbardziej jednak stracili sąsiedzi, a zarazem rywale Polski w przyciąganiu inwestycji: Czechy (spadły z trzeciego na dziesiąte miejsce) i Słowacja (57-proc. spadek nowych etatów).

O dwa miejsca, z siódmego na piąte, awansowaliśmy natomiast w zestawieniu liczby projektów inwestycyjnych. Według E&Y w 2008 roku napłynęło ich do Polski 176, tj. o 21 proc. więcej niż rok wcześniej (146 inwestycji). Na czele jest Wielka Brytania (686 inwestycji), za nią Francja (523), Niemcy (390) oraz Hiszpania (211).

W przyszłorocznym podsumowaniu możemy jednak wypaść gorzej, bo atrakcyjność rynków wschodzących w czasie kryzysu słabnie.

Więcej w "Rzeczypospolitej"

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Media
Tematy: inwestycje
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj