Strajkuje londyńskie metro

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
9 czerwca 2009, 21:23
Po załamaniu się całodziennych rozmów związku zawodowego RMT z dyrekcją londyńskiego metra (London Underground), we wtorek o godzinie 19.00 czasu miejscowego rozpoczął się 48- godzinny strajk motorniczych, bileterów i dozoru technicznego.

Związek spodziewa się, że stanie cała sieć londyńskiego metra, co narazi na trudności miliony pasażerów i spowoduje straty dla biznesu, sięgające kilkudziesięciu milionów funtów szterlingów.

Związkowcy domagają się podwyżki płac i oskarżają London Underground o niedotrzymywanie ustaleń dotyczących zwolnień grupowych. Pracodawca oferuje podwyżkę powyżej stopy inflacji, rozłożoną na dwa lata, i zapewnienie, że będzie unikał zwolnień wszędzie tam, gdzie to możliwe.

RMT domaga się też przywrócenia do pracy dwóch pracowników metra zwolnionych dyscyplinarnie.

Burmistrz Londynu Boris Johnson wprowadził w życie plan awaryjny: dodatkowe autobusy, ułatwienia dla rowerzystów, zbiorowe taksówki, możliwość korzystania w pociągach naziemnych z elektronicznej karty na przejazdy metrem itd. Strajk nazwał "absurdalnym i niepotrzebnym" i skrytykował organizatorów.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj