Śmierć „króla popu” Michaela Jacksona nie dla wszystkich musi być powodem do smutku. Jak podaje agencja Reuters, dzięki odejściu słynnego piosenkarza holenderski państwowy fundusz emerytalny ABP może zarobić miliony euro. Wszystko dzięki temu, że ABP w zeszłym roku kupił prawa do części piosenek Jacksona, a te od jego śmierci biją rekordy popularności.

Według informacji Reutersa, ABP rok temu nabył prawa do dwóch katalogów z muzyką „króla popu”. Dzięki temu za każdą sprzedaną płytę i piosenkę lub puszczanie utworu Jacksona w radiu ABP dostaje określoną sumę pieniędzy.

Tymczasem jak wynika z danych sklepów iTunes i Amazon.com, w tygodniu po śmierci słynnego piosenkarza zanotowały niebotyczne zainteresowanie jego utworami.

„Zawsze są pewne piosenki, które z pewnych powodów – w tym wypadku tragicznych – nagle stają się bardzo popularne. I ten właśnie fakt jest podstawą dla dokonywanych inwestycji.” – poinformował agencję Reuters rzecznik ABP.

Oprócz piosenek Jacksona ABP ma w swoim portfolio muzycznym również prawa do piosenek innych gwiazd popu – Justina Timberlake’a i Beyonce Knowles, oraz do utworów klasycznych autorstwa między innymi Strawińskiego i Rachmaninowa.

Holenderski fundusz emerytalny jest z aktywami wartymi 173 miliardy euro trzecim na świecie pod względem wielkości. Większe aktywa mają tylko państwowe fundusze Japonii i Norwegii.