Forsal logo

Pamięć inwestorów bywa bardzo krótka

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
23 września 2009, 07:21
Rynki żywiołowo reagują na prognozy, ale równie szybko o nich zapominają, zaś analitycy i ekonomiści bez skrępowania radykalnie zmieniają zdanie. Prognozy specjalistów sprzed roku wywołują dziś salwy śmiechu - pisze "Puls Biznesu".

Nie ma tygodnia, by na rynek nie dotarła jakaś szokująca prognoza, która nie pozostaje bez wpływu na notowania złotego, obligacji czy akcji. Najnowszy przykład: analitycy BNP Paribas obniżyli szacunki kursu euro na koniec tego roku z 4,70 do zaledwie 3,98 zł. A jeszcze pięć miesięcy temu prognoza tego samego banku mówiła, że za euro na koniec 2009 r. trzeba będzie zapłacić 5,20 zł - odnotowuje gazeta, dodając, że Francuzi to nie wyjątek.

Gdy w maju Komisja Europejska prezentowała swoje prognozy, Jacek Rostowski, minister finansów, grzmiał, że nie są wiarygodne. Okazało się, że miał rację, ale... Sam kilka miesięcy wcześniej grubo pomylił się nie tylko z oceną tempa wzrostu PKB w Polsce. W świecie finansów, po upadku Lehman Brothers, prognozowanie przypomina poruszanie się we mgle - akcentuje "Puls Biznesu" w środowej publikacji.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj