Zagraniczne koncerny chcą u nas budować elektrownie jądrowe

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
23 września 2009, 10:28
Uczestnictwem w budowie elektrowni atomowych w Polsce od dawna zainteresowane są międzynarodowe koncerny energetyczne. Uważnie przyglądają się polskim planom w tej dziedzinie i wskazują najtrudniejsze elementy projektu jądrowego w Polsce.

– Kluczowe etapy rozwoju energetyki jądrowej w Polsce są wyszczególnione w „Polityce energetycznej Polski do 2030 roku”. Jest to ustanowienie stosownych ram prawnych i przepisów, utworzenie urzędu dozoru jądrowego, przygotowanie kadry technicznej niezbędnej najpierw w fazie realizacji projektu, a następnie do zapewnienia eksploatacji elektrowni – ocenia Philippe Castanet, prezes EdF Polska.

Wybór technologii

Podobne wyzwania wskazuje Peter Tuominen, przedstawiciel fińskiego koncernu Fortum.

Konieczne jest także opracowanie i przyjęcie ram prawnych, a zwłaszcza regulacji dotyczących procedur inwestycyjnych. Kolejne kroki to wybór technologii, budowa systemu kształcenia specjalistów w ramach nowych specjalizacji, które muszą powstać na uczelniach technicznych.

Akceptacja społeczna

Ważna będzie kampania informacyjna dotycząca rozwoju energetyki jądrowej.

– Proces konsultacji społecznych w Finlandii trwał bardzo długo. Jego celem było dostarczenie ludziom jak najwięcej rzetelnych informacji, które pozwoliłyby im zdecydować, czy zgadzają się na rozwój technologii atomowej czy nie. Dopiero po uzyskaniu poparcia społecznego i politycznego można rozpocząć etap przygotowania procesu inwestycyjnego – przekonuje Peter Tuominen.

O tym, że w Polsce prawdopodobnie powstaną problemy z przezwyciężeniem oporów społecznych mówi Vladimir Cerny, dyrektor ds. strategii CEZ Polska.

– Ludzie się boją energetyki jądrowej, to jest naturalne, ponieważ wciąż pamiętają o Czarnobylu. Istnieje więc potrzeba uświadamiania mieszkańców tych regionów, gdzie mogą powstać elektrownie jądrowe, przede wszystkim o tym, że czas takich katastrof, jak w Czarnobylu to już przeszłość – wskazuje Vladimir Cerny.

Korzyści dla regionów

W Czechach, w regionach, gdzie działają dwie elektrownie jądrowe CEZ – czyli w Dukowanach i Temelinie – większość ludzi pracuje w elektrowniach lub w inny sposób jest związana z ich działaniem. Istnieje więc duża wiedza na temat bezpieczeństwa elektrowni i zysków, jakie płyną dla regionu dzięki elektrowni. Dlatego już lokalna społeczność nie opowiada się przeciwko elektrowniom jądrowym.

PGE planuje budowę dwóch elektrowni jądrowych o mocy 3 tys. MW każda, czyli łącznie 6 tys. MW. Pierwszy blok w pierwszej elektrowni ma być oddany w roku 2020, drugi blok ma ruszyć w roku 2022 lub 2023. PGE przewiduje, że elektrownie atomowe w Polsce będą produkowały 47 TWh energii rocznie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj