“Jeden super-regulator byłby najlepszym rozwiązaniem” – powiedział Mack w wywiadzie dla telewizji Bloomberg, którego fragmenty mają być dzisiaj wyemitowane – “Potrzebne jest zarządzanie ryzykiem systemowym, któremu będą podlegać wszyscy. Nie można tego ograniczyć tylko do USA – zarządzanie ryzykiem systemowym ma charakter globalny”.

Instytucja globalnego regulatora zagwarantuje, że banki amerykańskie nie zostaną podane bardziej surowym regulacjom niż reszta świata – powiada Mack. Dążenie do tworzenia regulacji osłabło podczas kryzysu finansowego, gdyż administracja prezydenta Baracka Obama realizowała inne zadania – wyjaśnia John Mack.

Morgan Stanley i Goldman Sachs Group przekształciły się w bankowe holdingi w tydzień po upadku Lehman Brothers we wrześniu ubiegłego roku oraz akcji mającej na celu uratowanie Merrill Lynch & Co. i American International Group. W miesiąc później Morgan Stanley otrzymał pożyczkę w wysokości 10 mld dolarów od amerykańskiego w ramach programu TARP, pomocy rządu USA dla firm posiadających zagrożone aktywa.

„Sadzę, że kryzys już się skończył. Martwi mnie natomiast, że straciliśmy dobry moment dla wprowadzenia zmian regulacyjnych, przez które i tak musimy przejść” – podkreślił Mack w wywiadzie Bloomberg TV.