Forsal logo

Polacy nie zrażają się do antypodatkowych lokat

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
19 listopada 2009, 12:47
Halina Kochalska
Halina Kochalska/Forsal.pl
Płacić, nie płacić? Zamieszanie wokół podatku od odsetek z lokat jednodniowych trwa. Efekt? Nowe banki na razie wstrzymują się przed wprowadzeniem antypodatkowej oferty, nie chcąc podejmować ryzyka. Ewentualnej zapłaty 19-proc. podatku od zysku nie boją się jednak klienci i coraz chętniej oszczędzają na lokatach bez podatku.

Od ponad tygodnia kancelarie prawne prześcigają się w interpretacjach art. 45 ust. 3b ustawy o PIT. Artykuł ten stwarza prawdopodobieństwo konieczności rozliczenia zysku z jednodniowych lokat w PIT na koniec roku. 17 listopada Ministerstwo Finansów wydało opinię korzystną dla posiadaczy depozytów, ale jak zaznaczają prawnicy, nie jest ona wiążąca dla urzędów skarbowych. Aby klienci mieli pewność, że fiskus nie będzie żądał od nich pieniędzy, potrzebna jest ogólna interpretacja podatkowa Ministra Finansów. Tej na razie nie ma.

Nie ma nowych ofert

Już widać pierwsze efekty trwającego zamieszania z antypodatkowymi lokatami. Nie pojawiają się oferty kolejnych instytucji chętnych do wprowadzenia lokat unikających 19-proc. podatku od zysku, choć wcześniej wyrastały jak grzyby po deszczu. Do grupy banków z antypodatkowymi depozytami jako ostatni na początku miesiąca dołączyli: BPS i MultiBank. Obecnie jest więc 15 instytucji, w których można założyć rachunek oszczędnościowy lub lokatę terminową z jednodniową kapitalizacją odsetek. Panująca na rynku niepewność nie zachęca jednak kolejnych banków do podjęcia ryzyka.

Nieustraszeni klienci

Klienci są jednak optymistami i ryzyka zwrotu odsetek się nie boją. – W naszym banku lokata dająca zarobić nawet do 6,5 proc. cieszy się niezmiennie ogromnym zainteresowaniem – mówi Piotr Lemberg, rzecznik Banku Ochrony Środowiska. - Przez niewiele ponad miesiąc od jej wprowadzenia do oferty klienci odłożyli na niej 360 mln zł i to bez jakiejkolwiek kampanii reklamowej – dodaje Lemberg. Podobnie sytuacja wygląda w BGŻ, gdzie na internetowej lokacie można zyskać 5,56 proc.
– Dyskusja o prawdopodobnej konieczności oddania fiskusowi odsetek nie odstraszyła klientów – podkreśla Michał Glinka, dyrektor departamentu produktów detalicznych w Banku BGŻ. Można odnieść wrażenie, że zamieszanie wokół depozytów z jednodniową kapitalizacją odsetek wręcz zwiększa ich popularność. – Nie bez powodu – mówi bankowiec chcący zachować anonimowość. - Dla części osób zakładających tego typu depozyty nie mniej ważna niż wyższy zysk jest właśnie możliwość niezapłacenia podatków – dodaje.

Tajniki zysku bez podatku

Na czym polega urok jednodniowych lokat? Jeśli bank każdego dnia nalicza odsetki niższe niż 2,50 zł, wówczas podstawa opodatkowania zostaje zaokrąglona w dół do 2 zł. W takiej sytuacji 19-proc. podatek wynosi mniej niż 50 groszy i zgodnie z zasadami ordynacji jest zaokrąglany do zera. Ostatecznie nie jest przez bank odprowadzany. Klient musi spełnić jeden warunek: nie może mieć na takiej lokacie, w zależności od oprocentowania, więcej niż 10-20 tys. zł, tak aby odsetki nie przekroczyły właśnie granicy 2,5 zł.

depozyty_antypodatkowe_z_jednodniowa_kapitalizacja_131319.jpg
Depozyty antypodatkowe z jednodniową kapitalizacją
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Gold Finance
Halina Kochalska
Halina Kochalska
Moja kariera:
Komentarze dla mediów w zakresie: bankowość i produkty bankowe, kredyty mieszkaniowe i konsumpcyjne, karty kredytowe i konta osobiste

Od 2009 Analityk Gold Finance, ekspert w zakresie produktów bankowych

Od 2007 do 2009 Dziennik

Od 2000 do 2007 Gazeta Giełdy Parkiet, dział giełdowy

Od 1999 do 2000 Prawo i Gospodarka

Od 1998 do 1999 Gazeta Giełdy Parkiet

Od 1997 do 1998 Prawo i Gospodarka

Od 1994 do 1997 Gazeta Stołeczna, dodatek do Gazety Wyborczej

Halina Kochalska rozpoczęła studia w 1990 roku na wydziale Politologii Uniwersytetu Jagiellońskiego, specjalność dziennikarstwo. Dyplom uzyskała już
na wydziale dziennikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego. W trakcie studiów współpracowała z krakowską redakcją Gazety Wyborczej, po zmianie uczelni
na Uniwersytet Warszawski została zatrudniona w redakcji Gazety Stołecznej. Od 1997 roku pisała artykuły o tematyce gospodarczej dla Prawa i Gospodarki. Specjalizowała się
w temacie prywatyzacji i spółek giełdowych. Doświadczenie w dziennikarstwie finansowym zdobywała w również Parkiecie, gdzie jako pierwsza kobieta została zatrudniona w dziale giełdowym. Z Gazetą Giełdy Parkiet była związana przez niemal 4 lata. Od 2007 jako dziennikarka finansowa Dziennika specjalizowała się w tematyce bankowości i produktów bankowych

W październiku 2009 roku Halina Kochalska dołączy do grona analityków Gold Finance jako ekspert w dziedzinie sektora bankowego oraz usług i produktów bankowych.
 

 

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraRekordowa zdolność kredytowa Polaków. Pomaga spadający WIBOR »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj