Nowe rekordy słabości dolara pretekstem dla dalszej zwyżki cen złota

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
25 listopada 2009, 13:12
Przemysław Kwiecień, główny ekonomista X-Trade Brokers Dom Maklerski
Przemysław Kwiecień/Inne
Opublikowane ostatnio dane z rynku złota za trzeci kwartał nie skłaniają do nadmiernego optymizmu co do podstaw fundamentalnych ostatniego wzrostu cen. Jednak kontynuacja słabości dolara to dobry pretekst za kontynuowaniem silnie wzrostowego trendu na rynku tego kruszcu.

Według opublikowanego raportu Wolrd Gold Council omawiającego sytuację na rynku złota w trzecim kwartale zidentyfikowany popyt na złoto w III kw. tego roku był aż o 34% niższy od obserwowanego przed rokiem, kiedy sięgnął prawie 1206 ton. Zarówno popyt inwestycyjny, jubilerski jak i przemysłowy odnotowały spadek w trzecim kwartale tego roku względem analogicznego okresu roku ubiegłego.

Szczególnie dotkliwy był spadek po stronie popytu jubilerskiego – nadal najważniejszego przeznaczenia złota. W III kw. 2009 popyt ten był aż o 30% niższy niż przed rokiem, w dużej mierze ze względu na uwarunkowania makroekonomiczne. Najbardziej znaczący spadek popytu jubilerskiego odnotowano w Rosji (-52%), Indiach (-42%) oraz w Turcji (-55%). Wzrost popytu jubilerskiego w III kw. tego roku odnotowały jedynie Chiny (8% r/r). Choć sytuacja przedstawia się nieco lepiej niż w poprzednich dwóch kwartałach, nie zmienia to faktu, iż od 10 lat utrzymuje się silnie spadkowy trend popytu jubilerskiego. Popyt ogółem nadal stymulowany jest przez zakupy inwestycyjne. W trzecim kwartale wzrosły zakupy złota w sztabkach (81,2 tony). Kolejny kwartał zwiększało się zaangażowanie się funduszy inwestycyjnych i choć tym razem było to „tylko” 41,4 ton (najmniej od 2q 2008), to zapewne w tej kategorii należy oczekiwać największej zwyżki w bieżącym kwartale. Po stronie podażowej warto odnotować wzrost wydobycia i zarazem ograniczenie podaży poprzez dehedging ze strony producentów (105 ton).

Podsumowując, popyt użytkowy na złoto pozostaje bardzo słaby. Utrzymująca się presja na wzrost ceny kruszcu wynika zasadniczo z oczekiwań na dalszy jej wzrost. To przekłada się na popyt inwestycyjny oraz dehedging producentów. Gdybyśmy wyeliminowali wpływ dehedgingu oraz funduszy ETF, które są na rynku względnie nowym uczestnikiem, w ostatnich pięciu kwartałach zamiast deficytu złota wielkości 33 ton mielibyśmy nadwyżkę rzędu 1011 ton! Wspomniane oczekiwania są napędzane (choć nie bezpośrednio powodowane) przez deprecjację dolara. Nowe rekordy głównych walut względem dolara są dobrym pretekstem do kontynuacji zwyżki na złocie.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: X-Trade Brokers
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj