Warto się nad tym zastanowić, tym bardziej, że już zaczyna się szał świątecznych zakupów i kredyty odnawialne związane z kontem osobistym „pójdą w ruch”. A właściwie już „poszły”. Na koniec października zadłużenie osób prywatnych na ROR-ach przekroczyło już 11,5 mld zł, podczas gdy do niedawna utrzymywało się w granicach 9-10 mld zł. Wcześniej klienci banków chętniej decydowali się na kredyty gotówkowe, a także kredyt na karcie kredytowej. Jednak kryzys to zmienił.
Za karę – odsetki, monit i BIK
Banki w Polsce nie muszą jak w Wielkiej Brytanii czekać na wyroki sądowe, aby zareagować na nadmierne zadłużenie w koncie. Konsekwencje już znajdują się w regulaminach, ale nie są finansowo tak dotkliwe jak te na Wyspach. W pierwszej kolejności bank naliczy nam karne odsetki, obecnie 20 proc. (czterokrotność stopy lombardowej, czyli maksymalny poziom odsetek według ustawy antylichwiarskiej). Dodatkowo bank może nas obciążyć kosztami upomnień. Jeśli suma, o którą przekroczyliśmy limit, jest znacząca, bank szybko skontaktuje się z nim telefonicznie, wyjaśniając sytuację i przekonując do szybkiego zwrotu pieniędzy. Może również wysłać do nas monit. Każdy taki kontakt może kosztować, w zależności od banku,
od 0 do kilkudziesięciu złotych (np. w ING BSK za monit zapłacimy 20 zł). Największą karą jest jednak odnotowanie całej sytuacji w Biurze Informacji Kredytowej, co pogarsza historię kredytową posiadacza konta.
Jak może dojść do przekroczenia limitu ?
Zakupy na kartę wydaną do konta czy też wypłata z bankomatów własnych banku są niegroźne dla naszego limitu. Uważać trzeba natomiast na wypłaty z bankomatów obcych banków, bo transakcja może nie być skomunikowana z kontem. Ryzyko jeszcze bardziej rośnie przy wypłatach za granicą, a także w przypadku użytkowania karty typu charge, gdy w dniu spłaty wydatków z karty na koncie nie ma pieniędzy.
Od 2009 Analityk Gold Finance, ekspert w zakresie produktów bankowych
Od 2007 do 2009 Dziennik
Od 2000 do 2007 Gazeta Giełdy Parkiet, dział giełdowy
Od 1999 do 2000 Prawo i Gospodarka
Od 1998 do 1999 Gazeta Giełdy Parkiet
Od 1997 do 1998 Prawo i Gospodarka
Od 1994 do 1997 Gazeta Stołeczna, dodatek do Gazety Wyborczej
Halina Kochalska rozpoczęła studia w 1990 roku na wydziale Politologii Uniwersytetu Jagiellońskiego, specjalność dziennikarstwo. Dyplom uzyskała już
na wydziale dziennikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego. W trakcie studiów współpracowała z krakowską redakcją Gazety Wyborczej, po zmianie uczelni
na Uniwersytet Warszawski została zatrudniona w redakcji Gazety Stołecznej. Od 1997 roku pisała artykuły o tematyce gospodarczej dla Prawa i Gospodarki. Specjalizowała się
w temacie prywatyzacji i spółek giełdowych. Doświadczenie w dziennikarstwie finansowym zdobywała w również Parkiecie, gdzie jako pierwsza kobieta została zatrudniona w dziale giełdowym. Z Gazetą Giełdy Parkiet była związana przez niemal 4 lata. Od 2007 jako dziennikarka finansowa Dziennika specjalizowała się w tematyce bankowości i produktów bankowych
W październiku 2009 roku Halina Kochalska dołączy do grona analityków Gold Finance jako ekspert w dziedzinie sektora bankowego oraz usług i produktów bankowych.
