Po sprawie Dubaju dane o PKB nie pomogły złotemu

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
1 grudnia 2009, 03:00
Wzrost PKB nie zdołał pomóc złotemu/ST
Spekulacje oraz złe nastroje na rynkach światowych odbijają się na wycenach polskiego pieniądza. Wzrost gospodarczy rzędu 1,7 proc. to za mało, żeby oderwać złotego od wpływów czynników globalnych.

Przewidywania Dziennika Gazety Prawnej sprawdziły się: dane o PKB musiałyby wstrząsnąć rynkiem, żeby zapomniał on o ryzyku związanym z potencjalną niewypłacalnością Dubaju. Dynamika 1,7 proc. – choć wyższa od rynkowego konsensusu – rynkiem jednak nie wstrząsnęła.

– To był wynik lepszy od średniej z oczekiwań analityków. Jednak w komentarzach często pojawiały się stwierdzenia, że wzrost PKB może być wyższy – więc rynek dopuszczał taką możliwość. Wczorajsze zachowanie złotego było efektem ciągłego niepokoju wokół sprawy Dubaju – mówi Marek Rogalski z DM BOŚ.

Podobnego zdania jest Przemysław Kwiecień z X-Trade Brokers. – Nie zaskoczyły ani sama dynamika PKB, ani jego składowe. Nadal wzrost gospodarczy zawdzięczamy temu, że ograniczyliśmy import – bez tego mielibyśmy recesję. Dane nie wnoszą niczego specjalnego do obrazu gospodarki – mówi Przemysław Kwiecień.

Marek Rogalski dodaje, że nie wolno zapominać, w jakich nastrojach inwestorzy zaczynali sesję w piątek, a jakie panowały na rynku wczoraj rano. – Przed weekendem euro kosztowało 4,20 zł, w poniedziałek rano wyceniane było na 4,12-4,13 zł. Trudno było oczekiwać, że po danych o wzroście gospodarczym złoty umocni się o kolejne kilka groszy – mówi analityk DM BOŚ. Ostatecznie pod koniec sesji euro kosztowało około 4,14 zł, a dolar 2,75 zł.

Według Marka Rogalskiego złoty może się umacniać w kolejnych dniach – o ile świat upewni się, że niewypłacalność Dubai World nie jest aż tak groźna, jak się to początkowo wydawało. Kluczem będą notowania dolara, waluty bazowej dla transakcji carry trade. – Najważniejsze będzie to, czy uda się utrzymać poziom powyżej 1,5 dol. za euro. Jeśli tak, to mamy szansę na umocnienie złotego poniżej 4,10 zł za euro jeszcze w tym tygodniu – mówi Marek Rogalski.

Jak mówi, umocnienie złotego będzie wynikało z kolejnych transakcji carry trade, w których sprzedaje się pożyczone tanio dolary za inne waluty. Według Przemysława Kwietnia to właśnie ten mechanizm uodparnia notowania złotego na lokalne informacje.

– Różnica w stopach procentowych i fakt, że dolar jest łatwo dostępny, sprawia, że inwestorzy chcą się angażować w tego typu inwestycje. Ten czynnik jest dominujący na rynku złotego, nie ma co do tego wątpliwości. I tak pewnie jeszcze będzie przez jakiś czas. Jeśli globalne nastroje będą dobre, złoty będzie zyskiwał. Gdy pojawi się jakaś niekorzystna informacja – np. podwyżki stóp w USA – złoty straci – mówi analityk X-Trade Brokers.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj