Próba ustalenia, ile rzeczywiście kosztuje czysta płyta DVD, dysk
twardy czy karta pamięci, zaczyna powoli przypominać badania nad
zawartością cukru w cukrze. Coraz więcej w tej cenie różnego rodzaju
opłat i podatków, a coraz mniej rzeczywistych kosztów.
>>> Czytaj też: "Rząd szykuje kolejny podatek - zapłacimy więcej za sprzęt RTV"
Denerwujące jest już chociażby to, że ktoś kiedyś uznał, że skoro na karcie pamięci w aparacie fotograficznym można zapisać kopię jego dzieła (potencjalnie i teoretycznie), to muszę mu za tę potencjalną możliwość płacić, nawet gdybym nośnik ten wykorzystywał wyłącznie do utrwalania wygłupów rodziny i z niczyich praw autorskich, poza swoimi własnymi, nigdy nie korzystał. A na opłatach na rzecz instytucji zbiorowego zarządzania prawami autorskimi lista opłat się nie kończy. Przeciwnie. Lista ta nadal się wydłuża. Teraz miałaby dojść do niej opłata na rzecz Narodowego Instytutu Audiowizualnego.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zobacz
|
