Prezes linii lotniczych Thai Airways ustąpił... bo nie opłacił bagażu

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
7 stycznia 2010, 03:34
Prezes tajlandzkich linii lotniczych Thai Airways podał się do dymisji po tym, jak media przez kilka tygodni krytykowały go za nadużycie stanowiska w celu ominięcia opłat za nadmiarowy bagaż - powiadomił w środę przewoźnik.

Nagłośniony przez media incydent miał miejsce w listopadzie. Prezes Wallop Bhukkanasut wraz z żoną i znajomym podczas lotu z Tokio do Bangkoku mieli jakoby 30 walizek o wadze 398 kg, podczas gdy jako pasażerom pierwszej klasy przysługiwało im łącznie 150 kg.

Ta nadwyżka powinna prezesa kosztować co najmniej 5,6 tys. dolarów. Bagaż został jednak przetransportowany bezpośrednio do biura rzeczy zagubionych w porcie lotniczym w Bangkoku z pominięciem odprawy celnej.

Jak podają tajlandzkie media, prezes Thai Airways twierdzi, że walizki wypełnione był owocami, przekazanymi mu przez przyjaciela z Japonii w celu złożenia ich w świątyni w stolicy Tajlandii.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj