Wróbel: Debiut RPP w nowym składzie

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
26 stycznia 2010, 09:53
Łukasz Wróbel
Łukasz Wróbel/Forsal.pl
Wprawdzie szanse na wzrost kosztu kredytów podczas dzisiejszego posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej oscylują wokół zera, lecz inwestorzy i tak będą wyczekiwać na komentarze nowych członków.

Kiepskie dane z rynku nieruchomości w USA w poniedziałek nie zrobiły wrażenia na inwestorach - przez całą sesję giełdowe indeksy poruszały się powyżej poziomów z piątku. Przerwać nie udało się natomiast fali wyprzedaży akcji na rynku azjatyckim, gdzie NIKKEI spadł o 1,7 proc., a tuż przed rozpoczęciem notowań w Europie Hang Seng oraz Shanghai Composite traciły na wartości ok. 2,5 proc. Również sądząc po zachowaniach kursów walut nie można stwierdzić, by obawy przed ryzykiem nagle wraz z rozpoczęciem nowego tygodnia ustąpiły. Kurs pary euro-dolar spadł poniżej 1,41 USD, a złoty osłabił się względem wszystkich najważniejszych walut. Dolara można było rano kupić po więcej niż 2,90 PLN, euro kosztowało 4,09 PLN, a frank 2,78 PLN.

W centrum uwagi we wtorek znajdą się dane o cenach nieruchomości w 20 amerykańskich metropoliach (analitycy oczekują stabilizacji w ujęciu miesięcznym, co oznaczałoby spadek cen o ok. 5 proc. w ujęciu rok do roku) oraz dynamika PKB Wielkiej Brytanii za IV kw. 2009 (oczekiwania: -3 proc. r/r). W Polsce obradująca w nowym składzie Rada Polityki Pieniężnej zapewne postąpi podobnie jak kilka godzin wcześniej Bank Japonii, czyli nie zmieni wysokości stóp procentowych. Dla obserwatorów i tak istotne będą wypowiedzi osób, które dołączyły właśnie do RPP, gdyż mogą zasugerować czy realna jest zmiana nastawienia banku centralnego w drugiej połowie roku.

Interesujące komunikaty ze spółek nie ograniczają się wyłącznie do kwartalnych wyników finansowych, np. koncern General Motors poinformował we wtorek, że utworzy za ok. 250 mln USD (głównie środki pochodzące z państwowego wsparcia) dział pracujący nad zasilaniem dla samochodów hybrydowych oraz całkowicie napędzanych energią elektryczną. Po wczorajszej sesji na Wall Street spółka Apple zaprezentowała rezultaty finansowe za IV kw. 2009 r. Dzięki dynamicznemu wzrostowi popytu w Azji i Europie w ciągu trzech miesięcy sprzedano 8,7 mln sztuk iPhone'ów, co jest dwukrotnie wyższym wynikiem niż przed rokiem, ale nieco gorszym od wyśrubowanych oczekiwań analityków. W świecie nowoczesnych technologii o Apple naprawdę głośno zrobi się jutro, kiedy po raz pierwszy zaprezentowany zostanie nowy produkt, który według założyciela firmy Steve'a Jobs'a będzie kolejnym wielkim hitem. Dzisiaj kolej na wyniki kwartalne Yahoo, Johnson & Johnson oraz Du Pont.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Open Finance
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj