Amica przegrała z konkurencją, bo sprzedawała sprzęt zbyt tanio

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
23 lutego 2010, 04:27
Sprzedaż dwóch fabryk białego AGD firmie Samsung ma zapewnić Amice pieniądze na spłatę długów, ale też na dalszy rozwój. Za to Samsung szykuje prawdziwą rewolucję. Dzięki lokalnej produkcji zamierza maksymalnie obniżyć ceny.

Zdaniem analityków Amica zrobiła złoty interes, zawierając w niełatwych czasach umowę sprzedaży za prawie 240 mln zł dwóch nierentownych fabryk.

Nieudane inwestycje

W ciągu 15 lat łączne nakłady na inwestycje, w tym na budowę sprzedawanych właśnie fabryk pralek i lodówek, przekroczyły 700 mln zł.

– Na budowę nowych fabryk firma zaciągnęła kredyt w wysokości 200 mln zł – mówi Sebastian Buczek, prezes zarządu Quercus TFI.

Żaden z tych projektów nie przyniósł jednak Amice zysków i udziałów w rynku, jakie udało jej się wypracować w segmencie kuchenek – pierwszym (od 1957 roku) i głównym sektorze jej działalności. Firma kontroluje 48 proc. rynku. Rocznie sprzedaje 1,2 mln sztuk tych urządzeń. Wyników nie poprawiło też wprowadzenie do oferty w 2007 roku drobnego sprzętu, jak odkurzacze, czajniki, tostery, żelazka.

Dlatego w nowej strategii Amica wraca do korzeni. Dzięki pieniądzom ze sprzedaży fabryk Samsungowi spółka zamierza rozwijać sektor urządzeń grzejnych. Już w tym roku produkcja kuchenek ma wzrosnąć o 500 tys. sztuk – do 1,7 mln.

Najpierw musi jednak spłacić długi. Jej zobowiązania długoterminowe na koniec III kwartału 2009 r. sięgnęły ponad 129 mln zł, a krótkoterminowe – 484 mln zł.

– Po spłacie firma będzie mogła rozpocząć nowy rozdział w działalności – uważa Sebastian Buczek.

Samsung nie zamierza rezygnować z produkcji pralek i lodówek. Co więcej, obok wyrobów pod logo Samsunga zostanie zachowana marka Amica.

– Razem z umową sprzedaży fabryk została podpisana także umowa na dostawę lodówek i pralek gwarantująca Amice ciągłość dostaw tych produktów – mówi Jacek Rutkowski, prezes i największy akcjonariusz Amiki.

Dlaczego to, co nie udało się krajowemu producentowi, ma przynieść zyski nowemu właścicielowi?

– Inaczej wyglądała sytuacja rynkowa w połowie lat 90., kiedy podejmowaliśmy decyzje dotyczące wejścia w te segmenty, a inaczej wygląda obecnie – tłumaczy Jacek Rutkowski.

Innym się udało

W zeszłym roku dynamika sprzedaży pralek wyniosła w Amice prawie 68 proc., podczas gdy samego rynku spadła o 1,4 proc. Z kolei w lodówkach dynamika sięgnęła 18,1 proc., podczas gdy samego rynku spadła o 2,6 proc. Tyle, że Amica na tym nie zarabiała.

Konkurentów to nie dziwi. Ich zdaniem, to efekt sprzedawania przed dłuższy czas urządzeń poniżej średniej ceny rynkowej. W przypadku chłodnictwa była ona niższa o około 26 proc. Dla porównania Bosch oferuje swój sprzęt o 46 proc. drożej niż wynosi średnia cena rynkowa.

– Podniesienie cen jest z kolei trudne do zrobienia. Zwłaszcza, gdy firma od lat kojarzy się z tanimi urządzeniami. Do tego trwa na tym rynku nieustanna wojna cenowa – dodaje Sebastian Buczek.

Pieniądze ze sprzedaży fabryk mają też pomóc Amice w podboju rynków zagranicznych. Obecnie na eksport trafia niemal 50 proc. produkcji.

– Chcemy odbudować pozycję zwłaszcza na rynkach wschodnich, które są niezwykle dla nas istotne. Najważniejszą inwestycją rozwijającą eksport był zakup duńskiej firmy produkcyjno-handlowej Gram Domestic. Przejęcie to stworzyło możliwość wykorzystania istniejących kanałów dystrybucyjnych duńskiej firmy – mówi Jacek Rutkowski.

Jednak analitycy nie wróżą wielkich sukcesów polskiemu producentowi na zagranicznych rynkach. Jak tłumaczą, to ciągle jest firma o zasięgu lokalnym, której trudno będzie się mierzyć ze znanymi markami światowymi. Z fabryk w Polsce rynki w Europie i na świecie obsługują największe światowe koncerny AGD: Bosch Siemens, Whirlpool, Indesit. Sprzedają więcej poza Polską niż w Polsce i dzięki temu notują zyski.

Ofensywa Samsunga

Wejście Samsunga otworzy nowy etap w konkurencji na tym rynku. Kyung Sik Choi, prezes Samsung Electronics Polska, W rozmowie z DGP jeszcze przed zawarciem umowy z Amiką, nie krył, że firma chce zostać liderem na naszym rynku lodówek, ale także w innych dziedzinach, m. in. w kuchenkach mikrofalowych. Przyznał, że dzięki uruchomieniu produkcji w Polsce możliwe będzie znaczące obniżenie cen wielu urządzeń (odejdą wysokie koszty importu z Korei). Zapowiada się więc nowa wojna cenowa, a to dobra wiadomość dla każdego potencjalnego konsumenta.

i02_2010_037_166_005a_001_172962.jpg
Samsung kupuję część majątku Amiki
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj