Wróbel: Chiny uspokajają rynki

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
27 maja 2010, 17:37
Łukasz Wróbel
Łukasz Wróbel/Forsal.pl
Słabsze dane z USA nie przeszkodziły inwestorom w zakupach akcji. Chiny uspokajają inwestorów twierdząc, że nie planują sprzedawać europejskich obligacji.

Ekonomiści przed dzisiejszymi publikacjami makroekonomicznymi z USA postawili poprzeczkę zbyt wysoko - zarówno dynamika PKB, jak i dane z rynku pracy, wypadły gorzej od szacunków ekspertów. Gdyby tempo wzrostu gospodarczego z I kw. 2010 roku utrzymało się w trzech kolejnych, PKB Stanów Zjednoczonych po roku byłby wyższy o 3 proc. Jest to wynik gorszy od pierwotnego odczytu, który wynosił 3,2 proc. Na rynku pracy przybyło 460 tys. nowych bezrobotnych - to więcej niż oczekiwali eksperci (ok. 435 tys.), lecz z drugiej strony mniej niż przed tygodniem, gdy ilość nowych wniosków o zasiłki dla bezrobotnych wzrosła o 471 tys.

Europejskie rynki akcji przez większą część sesji przebywały wyraźnie powyżej wczorajszych poziomów, co może sugerować, że inwestorów powoli opuszczają obawy, które w ubiegłym tygodniu wywołały gwałtowną wyprzedaż akcji. Indeksy giełd w Paryżu czy Frankfurcie rosły po południu o ponad 3 proc., a WIG20, który swoje pięć minut miał w środę, poprawił notowania o 1 proc. Wczoraj organizacja OECD skorygowała w górę prognozy tegorocznego wzrostu gospodarczego na świecie, a dzisiaj czynnikiem zwiększającym apetyt na ryzyko mógł być komunikat Chin. W odpowiedzi na artykuł, który ukazał się we wczorajszym wydaniu The Financial Times, władze Chin zaprzeczyły, jakoby planowały pozbywać się obligacji krajów strefy euro.

Wiadomość ta nieszczególnie podziałała jednak na kurs euro, który w dalszym ciągu podlega bardzo silnym wahaniom. W czwartek kurs pary euro-dolar po raz kolejny nie zdołał przebić się powyżej poziomu 1,23 USD i po południu poruszał się w okolicy 1,22 USD. Wydaje się, że inwestorów pesymistycznie nastawionych do przyszłości wspólnej waluty jest już tak wielu, że ruch w dół (osłabienie euro) w krótkim czasie został wyczerpany, a z dnia na dzień zwiększają się szanse na tzw. short squeeze, czyli odbicie w górę wywołane zbiorowym zamykaniem krótkich pozycji. Złoty nieznacznie zyskał dziś na wartości - euro wyceniano na 4,07 PLN, dolara na 3,32 PLN, a franka na 2,86 PLN.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Open Finance
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj