Kiepas: Rynek boi się o Węgry - euro i złoty gwałtownie tracą

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
4 czerwca 2010, 14:48
Węgierski forint w piątek gwałtownie traci na wartości. Na rynku narastają bowiem obawy, że Węgry dotknie kryzys podobny do greckiego. O godzinie 13:48 kurs USD/HUF testował poziom 238,37 wobec 231,49 w czwartek na zamknięciu. Kurs EUR/HUF wzrósł natomiast z 287,63 do 287,46. Ostatnio tak słaby forint był odpowiednio przed 15 i 12 miesiącami.

Głównym impulsem do przeceny forinta są wypowiedzi węgierskich polityków. Lajos Kosa, wiceprzewodniczący rządzącego od maja Fideszu, powiedział dziś, że gospodarka znajduje się w fatalnym stanie. To wpisuje się w czwartkową wypowiedź innego przedstawiciela węgierskiego rządu, że Węgry mogą podążyć grecką ścieżką. Jak również wpisuje się we wczorajszą zapowiedź premiera Orbana wdrożenia natychmiastowych reform strukturalnych. W ostatnich godzinach kolejną cegiełką budującą strach inwestorów, była wypowiedź rzecznika rządu Węgier, że sytuacja gospodarcza jest rzeczywiście trudna.

Wobec tych wszystkich niepokojących słów, inwestorzy zignorowali opublikowane dziś rano dane o dynamice produkcji przemysłowej na Węgrzech. W kwietniu wzrosła ona o 9,7 proc. w relacji rocznej, po tym jak miesiąc wcześniej było to 2,8 proc. Dane pozytywnie zaskoczyły, gdyż oczekiwano wzrostu na poziomie 8,9 proc.

Dzisiejsza przecena forinta nie tylko w sposób automatyczny przełożyła się na osłabienie walut naszego regionu (w tym złotego), ale także stała się bezpośrednim impulsem do obserwowanej po godzinie 13-tej wyprzedaży EUR/USD, co sprowadziło kurs tej pary do 1,2051 dolara.

Ewentualne problemy węgierskiej gospodarki, odbierane będą jako pogłębienie kryzysu finansowego, który obecnie drąży Europę. Są one też groźne dla Polski, która jest w tym samym koszyku co Węgry, pomimo znacznie lepszych fundamentów gospodarczych. Zagrożenie to jest tym większe, że obecnie Polski nie chroni elastyczna linia kredytowa, a Narodowy Bank Polski od dwóch miesięcy pozostaje bez prezesa. Jeżeli ten obraz uzupełnić relatywnie dużą płynnością rodzimego rynku walutowego, przez co spekulacja przeciwko walutom naszego regionu, przede wszystkim odbywa się na złotym, to sytuacja staje się naprawdę groźna.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: X-Trade Brokers
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj