Forsal logo

Bundestag uchwalił zakaz dokonywania transakcji "nagiej krótkiej sprzedaży"

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
2 lipca 2010, 12:34
Niemiecki Bundestag przyjął w piątek ustawę, która zakazuje dokonywania spekulacyjnych transakcji tzw. nagiej krótkiej sprzedaży. Celem regulacji jest ukrócenie transakcji giełdowych, które zagrażają stabilności rynków finansowych i - zdaniem polityków - przyczyniły się do kryzysu w strefie euro.

Ustawa, która przeszła głosami koalicji chadeków i liberałów, zabrania dokonywania nagiej krótkiej sprzedaży wszystkich niemieckich akcji oraz obligacji państw strefy euro.

Już w maju Niemcy zaskoczyły partnerów w UE i rynki finansowe wprowadzając jednostronnie zakaz nagiej krótkiej sprzedaży akcji 10 instytucji finansowych oraz obligacji skarbowych państw strefy euro. Także decyzja o rozszerzeniu zakazu jest jednostronnym działaniem Niemiec. Komisja Europejska dopiero w października chce przedstawić propozycje skoordynowanego podejścia do spekulacyjnych transakcji finansowych.

Naga krótka sprzedaż (ang. naked short selling) to giełdowa spekulacja, obliczona na spadek kursu. W przypadku zwykłej krótkiej sprzedaży jest to obrót pożyczonymi akcjami; sprzedający liczy, że ich kurs spadnie, więc będzie mógł je odkupić po niższej cenie. W przypadku nagiej krótkiej sprzedaży gracz oferuje akcje, nie posiadając ich, ani nie pożyczając. Wskutek nowej ustawy inwestorzy w Niemczech będą mogli wkrótce obracać tylko tymi papierami, które posiadają, bądź które wypożyczyli.

Przeciwko nowym regulacjom głosowały opozycyjne partie SPD i Zieloni, które uważają, że zakaz spekulacji wprowadzony jednostronnie tylko przez Niemcy będzie nieskuteczny, bo inwestorzy będą spekulować na rynkach finansowych za granicą. "Ten krok to placebo. Jest czysto symboliczną polityką" - ocenił poseł socjaldemokracji Manfred Zoellmer.

Tymczasem rządzący chadecy uważają, że inicjatywa Niemiec to ważny sygnał dla pozostałych państw. "Nie powiedziałbym, że działamy w pojedynkę, lecz że idziemy do przodu" - powiedział w piątek polityk CDU Ralph Brinkhaus. Ustawa, rozszerzająca zakaz spekulacyjnych transakcji trafi teraz pod obrady drugiej izby niemieckiego parlamentu, Bundesratu.

Minister finansów Wolfgang Schaeuble zapowiedział też w piątek, że niebawem Niemcy i Francja wspólnie wystąpią do Komisji Europejskiej o przygotowanie propozycji regulacji, wprowadzającej podatek od transakcji finansowych na europejskich rynkach.

W zeszłym tygodniu podczas szczyt G20 w Kanadzie nie zdołano porozumieć się w sprawie wprowadzenia takiego podatku na międzynarodowych rynkach.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj