Elastyczny etat coraz bardziej popularny

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
19 września 2010, 13:19
Praca na różnych zasadach
Praca na różnych zasadach/DGP
Praca może się zaczynać i kończyć nie o stałych godzinach, ale o takich, które pasują zatrudnionemu i pracodawcy, a etat wcale nie musi oznaczać 40-godzinnego tygodnia. Coraz więcej firm w Europie uelastycznia zasady zatrudniania z korzyścią dla siebie i pracowników.

Ruchome godziny rozpoczęcia i zakończenia pracy i zatrudnianie w niepełnym wymiarze godzin są coraz bardziej popularne – wynika z Europejskiego Badania Przedsiębiorstw

Zwiększenie elastyczności rynku pracy jest uważane przez UE za jeden z kluczowych czynników wymaganych do osiągnięcia celów strategii lizbońskiej. Dlatego instytucje europejskie promują tego typu rozwiązania i zachęcają do wprowadzania ich w poszczególnych państwach. Z dobrym skutkiem.

Początek i koniec

Elastyczny czas pracy (ECP) to system, który pozwala pracownikowi na zmianę – zwykle w określonych granicach – czasu rozpoczęcia i kończenia codziennych zajęć zawodowych w zależności od potrzeb i woli. W ciągu ostatnich czterech lat nastąpił znaczący wzrost liczby przedsiębiorstw stosujących systemy ECP. W 27 krajach UE 56 proc. wszystkich przedsiębiorstw zatrudniających co najmniej 10 osób stosuje takie rozwiązania. Cztery lata temu było to niewiele ponad 40 proc.

Gromadzenie godzin

Stosowane są rozmaite systemy rozliczania czasu tego typu zatrudnienia. Najbardziej popularne systemy pozwalają na gromadzenie dodatnich (lub ujemnych) godzin na swego rodzaju koncie. Blisko cztery na 10 przedsiębiorstw w UE pozwala na gromadzenie przepracowanych godzin. Większość z tych kont oferuje możliwość wymiany nagromadzonych godzin na dni wolne. Konta najczęściej stosowane są w krajach skandynawskich, Niemczech, Czechach i Austrii.

W Polsce możliwość wykorzystania nagromadzonych godzin w postaci dni wolnych funkcjonuje w 27 proc. firm, natomiast w 17 proc. przedsiębiorstw istnieje co prawda możliwość zróżnicowania czasu rozpoczęcia i zakończenia pracy, ale nie jest stosowane gromadzenie przepracowanych godzin.

Możliwość gromadzenia godzin przez ponad rok na tzw. długoterminowych kontach jest znacznie mniej rozpowszechniona. Średnio jedynie 6 proc. przedsiębiorstw w UE 27 stosuje taki system.

W niepełnym wymiarze

Także praca w niepełnym wymiarze w ciągu ostatnich 15 lat stała się w Europie bardziej powszechna. Taką możliwość oferuje 67 proc. przedsiębiorstw w UE. Występowanie tego systemu zatrudnienia jest bardzo zróżnicowane. W Holandii prawie wszystkie przebadane przedsiębiorstwa zatrudniają w ten sposób pracowników. Tego typu praca jest także powszechna w Belgii, Niemczech, Szwecji i Wielkiej Brytanii, gdzie system ten stosuje ok. 80 proc. przedsiębiorstw.

Ale na przykład w Bułgarii i Portugalii – zaledwie 20 proc. W Polsce ok. 65 proc. przedsiębiorstw stosuje zatrudnienie w niepełnym wymiarze.

Organizacja zatrudnienia w niepełnym wymiarze staje się w coraz większym stopniu zróżnicowana. Firmy odchodzą od systemu codziennej pracy w określonych godzinach. Coraz częściej natomiast wprowadzają system „jeden dzień pracy – jeden dzień wolny” albo zatrudniają w systemie elastycznych godzin pracy, ustalanych indywidualnie przez pracodawcę.

Praca w niestandardowych godzinach jest powszechnie stosowanym rozwiązaniem umożliwiającym pracodawcom wydłużenie godzin pracy maszyn lub sprostanie dużym zmianom obciążenia pracą, którym nie można zaradzić w ciągu stałego czasu pracy w dniach roboczych.

Ale odsetek przedsiębiorstw pracujących w nocy, w weekendy lub w systemie zmianowym pozostawał na tym samym poziomie i nie zmienił się znacząco w ciągu ostatnich czterech lat.

Popularne nadgodziny

Nadal najbardziej tradycyjnym instrumentem czasu pracy mającym na celu sprostanie szczytowemu obciążeniu pracą są nadgodziny. Najpowszechniej stosuje się je w Niemczech, Holandii i krajach skandynawskich. W większości państw południowej, wschodniej i środkowej Europy nadgodziny są mniej powszechne. Wyjątek stanowią Czechy i Włochy – w państwach tych odsetek przedsiębiorstw stosujących nadgodziny jest wyższy niż średnia UE.

W 35 proc. przedsiębiorstw UE nadgodziny są rekompensowane finansowo, natomiast w 23 proc. zamiast wynagrodzenia pracownicy otrzymują dni wolne. 37 proc. firm stosuje obie te formy. Spośród firm polskich połowa płaci za nadgodziny, 16 proc. firm stosuje rekompensaty w postaci czasu wolnego, 33 proc. stosuje obie formy. Jedynie w około 1 proc. firm rekompensaty za nadgodziny nie są stosowane w ogóle.

Badanie przeprowadziła Europejska Fundacja na rzecz Poprawy Warunków Życia i Pracy na próbie ok. 30 tys. przedsiębiorstw europejskich zatrudniających 10 osób i więcej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj