Kredyty hipoteczne: Niskie oprocentowanie tylko dla zamożnych

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
14 października 2010, 06:34
bilon
Wysokość oprocentowania, jakie banki podają na plakatach i w spotach reklamowych, najczęściej ma mało wspólnego z rzeczywistością. Wspólnie z Home Broker sprawdziliśmy, kto może otrzymać kredyt hipoteczny na najlepszych warunkach./ST
Wysokość oprocentowania, jakie banki podają na plakatach i w spotach reklamowych, najczęściej ma mało wspólnego z rzeczywistością. Wspólnie z Home Broker sprawdziliśmy, kto może otrzymać kredyt hipoteczny na najlepszych warunkach.

Wysokie wymagania

Wysokie zarobki, oszczędności i korzystanie z wielu usług banku to warunki, które trzeba spełnić, żeby móc liczyć na tanią pożyczkę. – To, co widzimy w reklamach, to często chwyt marketingowy. Banki eksponują wariant najkorzystniejszy, który w praktyce jest trudno otrzymać – mówi Katarzyna Siwek z Home Brokers.

Założyliśmy, że kredyt jest w złotych, w wysokości 300 tys. i kredytobiorca zgromadził już 25 proc. kwoty na kupno nieruchomości. Żeby móc liczyć na ulgowe potraktowanie, nie wystarczy już założyć konta w banku i przelewać na nie zarobki. Aby otrzymać niską marżę, trzeba mieć odpowiednio wysokie zarobki. W Pekao limit wynosi 7,5 tys. zł miesięcznie, w Nordei 8 tys. zł, w Lukas Banku 10 tys. zł, a w mBanku i MultiBanku najniższa marża jest tylko dla klientów, którzy mogą się pochwalić dochodami w wysokości co najmniej 12 tys. zł.

Trzeba dokładnie policzyć

W większości instytucji kredytobiorca, by skorzystać z najniższego oprocentowania, musi też kupić w banku jakieś inne produkty finansowe. Czasem jest to program inwestycyjny, a czasem pakiet ubezpieczeń. Najczęściej kupno tych dodatkowych produktów nie opłaca się, jeśli zależy nam tylko na obniżeniu oprocentowania. Jest to natomiast dobra propozycja dla osób, które i tak mają w planie nabycie dodatkowego ubezpieczenia albo jednostek funduszy inwestycyjnych.

W niektórych bankach uzyskanie niskiej marży jest uzależnione od wysokości prowizji, jaką kredytobiorca płaci przy kredycie. – Masz do wyboru: albo bierzesz niższą marżę i płacisz wyższą prowizję, albo prowizja jest niższa lub bank rezygnuje z jej poboru, ale wówczas marża kredytowa jest wyższa – mówi Katarzyna Siwek.

Takie zasady obowiązują w BGŻ i ING BSK. Za każdym razem trzeba indywidualnie obliczyć, która opcja jest bardziej opłacalna.

najnizsze_marze_kredytow_hipotecznych_tylko_dla_nielicznych_270546.jpg
Najniższe marże kredytów hipotecznych tylko dla nielicznych
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj