Szweda: Chiny podnoszą stopy, uwaga na wyniki

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
10 listopada 2010, 09:33
Emil Szweda, analityk Noble Securities
Emil Szweda, analityk Noble Securities/Forsal.pl
Indeksy giełd w Szanghaju i Hong Kongu spadły po informacjach, że Bank Ludowy Chin wezwał najważniejsze banki do podniesienia stopy rezerw obowiązkowych o 0,5 pkt od 15 listopada.

Przed inwestorami w Warszawie dziś stoi zadanie trudne, po trzeba przewidzieć ruchy światowych rynków na dwa dni do przodu - w czwartek świętujemy, a piątkowa sesja - tradycyjnie w takich wpadkach - może przynieść niewielkie obroty. Tymczasem właśnie najbliższe dwa dni mogą być bardzo ciekawe na rynkach finansowych.
Wczoraj S&P spadł o 0,8 proc. odbijając się od oporu technicznego - indeks odrobił 61,8 proc. spadków z okresu bessy lat 2008-09 i wielu analityków technicznych - zgodnie z proporcjami Fibonacciego - tu właśnie wyznaczyło kres hossy. A przynajmniej dłuższy postój. Rozstrzygnięcie może zapaść każdego dnia - choćby w czwartek, gdy poznamy dane o zasiłkach dla bezrobotnych w USA. Ale najważniejszym wydarzeniem końcówki tygodnia będzie spotkanie G20 w Seulu, które poświęcone zostanie tzw. wojnom walutowym. Dzisiejszy ruch Banku Ludowego Chin bez wątpienia wpisuje się w tę rozgrywkę, choć wymierzony jest także w inflację na rodzimym rynku.
Tymczasem podane dziś rano dane wskazują na rosnącą nadwyżkę handlową Chin, a dziś po południu analogiczne dane opublikują USA. Będzie można się zorientować kto jak wychodzi na prowadzonej polityce walutowej.

W początkowej fazie notowań uwaga inwestorów może koncentrować się na spółkach, które opublikowały dziś raporty kwartalne. Wśród blue chips sensacji nie ma. KGHM miał wynik nieco słabszy od - przyznajmy - wyśrubowanych oczekiwań analityków, Pekao pokazał zysk nieco powyżej konsensusu. Blisko dwukrotnie lepszy od oczekiwań zysk pokazał PGNiG, co może pomóc notowaniom spółki. W przypadku mniejszych firm układ oczekiwania/realizacja mógł wypaść różnie, ale - co warto podkreślić - z reguły tegoroczne wyniki są wyraźnie wyższe niż przed rokiem, zaś większość spółek z ostrożnym optymizmem mówi o planowanych osiągnięciach. Deklaracje wspierają więc kupujących, podobnie jak zwyżka na parkietach w Tokio i Seulu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Noble Securities
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj