Wróblewski: Czy Kaczyński lepszy od zwariowanych ekonomistów

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
1 lutego 2011, 04:16
Tomasz Wróblewski
Tomasz Wróblewski/DGP
Powiedzmy, że przesadzamy w tym ciągłym krytykowaniu rządu. Że nie rozumiemy realiów uprawiania polityki z wyborczym pistoletem przystawionym do głowy.

Że ci zwariowani ekonomiści i my, rozpaskudzeni łatwym życiem dziennikarze, nie mamy w sobie dość empatii dla emerytowanych 40-latków – policjantów, górników czy nauczycieli pracujących 20 godzin w tygodniu. Że pod szczytnymi hasłami liberałów tak naprawdę kryje się nasza prywata zamożnych ludzi, którzy nie chcą, żeby sowite składki emerytalne szły na finansowanie rozrzutnego systemu świadczeń socjalnych i wciąż rozrastającej się biurokracji. Powiedzmy.

>>> Czytaj też: Upadek "turbokapitalizmu", czyli główna partia opozycyjna o gospodarce

Ale jak naszym egoizmem wytłumaczyć oburzenie Komisji Europejskiej, w tym przewodniczącego Barroso, który nie może się doczekać planu zredukowania deficytu finansów publicznych w Polsce. Jak wytłumaczyć oburzenie przypadkowych osób, którym obiecano zniesienie obowiązku meldunkowego i zakpiono z nich, wprowadzając w to miejsce obowiązek rejestracji. Tych wszystkich, którym dalej wmawia się, że istnieje szybka ścieżka rejestracji firm.

Czy bez naszego podjudzania kierowcy i eksporterzy, którym obiecano szybkie sfinalizowanie umowy transportowej z Rosją, mimo że rozmowy nawet się nie zaczęły, byliby spokojniejsi? Jak naszym podłym charakterem wytłumaczyć to, że wciąż nie udaje się stworzyć planów zagospodarowania przestrzennego, że nowe stawki VAT, które rząd wprowadzał z takim hukiem, dalej są pełne luk i znaków zapytania? Czy faktycznie tylko za sprawą kilku ekonomistów i publicystów europejskie banki inwestycyjne ostrzegają przed problemami finansowymi w Polsce, a Komisja Europejska, MFW, Bank Światowy krytykują brak reform? Może komuś z tą myślą łatwiej jest rządzić. Ale ekonomia sama siebie oszukać nie może.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj