Fronc: Dzień pod znakiem danych o inflacji

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
22 marca 2011, 17:10
Michał Fronc
Michał Fronc/Forsal.pl
Wtorkowa sesja na rynkach finansowych przebiegała w nieco gorszych nastrojach niż wczorajszy dzień. Na europejskich giełdach przeważały spadki, jednak skala przeceny była skromna.

Kurs eurodolara w okolicach południa wzrósł do poziomu 1,4249, natomiast w kolejnych godzinach handlu zniżkował do 1,4180. W kolejnych dniach notowania głównej pary walutowej w dalszym ciągu zachowują potencjał do ataku na poziom 1,4280, czyli szczyt z listopada 2010 roku. Jednak ze względu na znaczące wykupienie rynku, o czym świadczy wskaźnik RSI dla dziennego interwału bliski wartości 70, prawdopodobnie pierwsze próby pokonania tego ograniczenia okażą się nieskuteczne i zakończyć się mogą lekką korektą.

Dziś o godzinie 10:30 opublikowane zostały dane na temat inflacji konsumentów w Wielkiej Brytanii. W lutym wskaźnik inflacji CPI wzrósł do poziomu 4,4 proc. r/r, oczekiwano 4,2 proc. r/r. Wyższa niż rynek zakłada dynamika wzrostu cen przełożyła się na umocnienie funta w relacji do dolara, który pokonał szczyt z początku marca wzrastając do poziomu 1,6400, który póki, co skutecznie ograniczył dalsze wzrosty. Kolejny opór stanowi poziom 1,6460, którego pokonanie otworzyłoby drogę do ataku na 1,6700. Wsparcie dla funta, wciąż stanowić powinny oczekiwani na podwyżkę stóp procentowych. Obecnie rynek w pełni wycenia wzrost kosztu pieniądza o 25 pb w lipcu bieżącego roku.

Dzisiejsza sesja przyniosła lekkie osłabienie złotego względem głównych walut. Kurs EUR/PLN około godziny 16:45 znajdował się na poziomie 4,0400, z kolei USD/PLN wynosił 2,8435. O godzinie 14:00 NBP opublikował dane na temat inflacji bazowej w Polsce. Wskaźnik wzrostu cen z wyłączeniem cen żywności oraz energii wyniósł w styczniu 1,6 proc. r/r, natomiast w lutym wzrósł do 1,7 proc. r/r. Wynik za luty okazał się niższy od oczekiwań, które kształtowały się na poziomie 2,1 proc. r/r. Niższy od oczekiwań zarówno wskaźnik inflacji konsumentów CPI publikowany przez GUS jak i dzisiejsze dane NBP mogą ograniczyć rynkowe oczekiwania co do kwietniowej podwyżki stóp procentowych w Polsce.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: TMS Brokers
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj