Wartość złych kredytów firm i gospodarstw domowych spadła w lutym o 142 mln zł. Z 62,33 mld zł w styczniu, miesiąc później pozostało 62,19 mld zł – wynika z danych NBP. Nie jest to spektakularny sukces, ale daje powody do zadowolenia.
Zgodnie z trendem z ostatnich kilku miesięcy skurczyła się pula nieregularnych kredytów przedsiębiorstw. Ubyło ich 229 mln zł. Gospodarstwa domowe powiększyły swój zły dług jedynie o 87 mln zł.
W efekcie na koniec lutego odsetek złych kredytów przedsiębiorstw spadł z 12,2 do 12 proc. Przedsiębiorcy nie oddają w terminie lub w ogóle 26,7 mld zł na 222,7 mld zł pożyczonych od banków.
Jeśli chodzi o gospodarstwa domowe odsetek złych kredytów spadł z ponad 7,5 proc. w styczniu do niecałych 7,5 proc. w lutym. Ludność nie radzi sobie ze zwrotem prawie 35,5 mld zł z pożyczonej kwoty 473,7 mld zł. Większość kłopotów przysparzają kredyty konsumpcyjne – pieniądze pożyczone na samochody, zakupy ratalne, na kartach kredytowych, pożyczki gotówkowe i inne. Jak podaje NBP, z niemal 117,2 mld zł kredytów konsumpcyjnych osób prywatnych banki nie dostają w terminie rat kredytów wartych 21,3 mld zł. Jak wynika z informacji Komisji Nadzoru Finansowego zdecydowanie najgorzej jest z pożyczkami gotówkowymi. Polacy na koniec lutego nie oddawali bankom 20 zł na każde pożyczone w ten sposób 100 zł. Widać jednak pewną poprawę, bo jeszcze w styczniu był problem z odzyskaniem to 20,50 zł na każde 100 zł pożyczki gotówkowej.
Wciąż nie dają bankom odetchnąć zadłużeni na kartach kredytowych. Ich nieregulowane w terminie długi, choć nieznacznie, to jednak cały czas rosną. W tym wypadku banki mają już kłopot z odzyskaniem 19,08 zł z każdych 100 zł pożyczonych na karcie kredytowej – podaje KNF.
W lutym najbardziej widoczny był przyrost złych kredytów mieszkaniowych. Ich kwota wzrosła o 202 mln zł. Ale odsetek złych kredytów mieszkaniowych złotowych wynosi w porównaniu kredytami konsumpcyjnymi nadal niewiele. W przypadku kredytów złotowych jest to 2,98 proc., a frankowych 1,45 proc. Na 267 mld zł kredytów mieszkaniowych gospodarstwa domowe z problemami spłacają 5,25 mld zł.
Od 2009 Analityk Gold Finance, ekspert w zakresie produktów bankowych
Od 2007 do 2009 Dziennik
Od 2000 do 2007 Gazeta Giełdy Parkiet, dział giełdowy
Od 1999 do 2000 Prawo i Gospodarka
Od 1998 do 1999 Gazeta Giełdy Parkiet
Od 1997 do 1998 Prawo i Gospodarka
Od 1994 do 1997 Gazeta Stołeczna, dodatek do Gazety Wyborczej
Halina Kochalska rozpoczęła studia w 1990 roku na wydziale Politologii Uniwersytetu Jagiellońskiego, specjalność dziennikarstwo. Dyplom uzyskała już
na wydziale dziennikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego. W trakcie studiów współpracowała z krakowską redakcją Gazety Wyborczej, po zmianie uczelni
na Uniwersytet Warszawski została zatrudniona w redakcji Gazety Stołecznej. Od 1997 roku pisała artykuły o tematyce gospodarczej dla Prawa i Gospodarki. Specjalizowała się
w temacie prywatyzacji i spółek giełdowych. Doświadczenie w dziennikarstwie finansowym zdobywała w również Parkiecie, gdzie jako pierwsza kobieta została zatrudniona w dziale giełdowym. Z Gazetą Giełdy Parkiet była związana przez niemal 4 lata. Od 2007 jako dziennikarka finansowa Dziennika specjalizowała się w tematyce bankowości i produktów bankowych
W październiku 2009 roku Halina Kochalska dołączy do grona analityków Gold Finance jako ekspert w dziedzinie sektora bankowego oraz usług i produktów bankowych.
