Egipt chce zarobić 4 mld dol. więcej na dostawach gazu do Izraela i Jordanii

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
13 kwietnia 2011, 20:56
gaz
Gaz/ShutterStock
Premier Egiptu Essam Szaraf zlecił w środę rewizję kontraktów gazowych z Izraelem i Jordanią. Egipt chce zarobić 3-4 miliardy dolarów więcej za dostawy gazu ziemnego do obu tych krajów.

Egipska agencja prasowa MENA cytuje rzecznika prasowego premiera, Ahmeda el-Sammana, który powiedział, że celem renegocjacji umów gazowych jest zwiększenie wpływów do kasy państwa.

Od czasu wystąpień społecznych, które doprowadziły do ustąpienia wieloletniego prezydenta Egiptu Hosniego Mubaraka, umowy na sprzedaż gazu ziemnego były mocno krytykowane przez opozycję, która twierdziła, że prowizje od eksportu tego surowca otrzymywali dwaj synowie Mubaraka. Zarzucała też władzom, że egipski gaz jest dostarczany do Izraela za cenę dużo niższą od rynkowej.

Decyzja premiera została ogłoszona tego samego dnia, gdy Mubaraka i jego dwóch synów zatrzymano pod zarzutem korupcji, nadużycia władzy i wydawania poleceń zabijania protestujących.

40 proc. gazu zużywanego w Izraelu pochodzi z Egiptu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj