Siergiej Głaziew, sekretarz rosyjskiej Unii Celnej: UE szantażuje Ukrainę

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
21 kwietnia 2011, 14:03
Flaga Unii Europejskiej przed siedzibą Komisji Europejskiej w Brukseli. Fot. Shutterstock.
Flaga Unii Europejskiej przed siedzibą Komisji Europejskiej w Brukseli. Fot. Shutterstock. /ShutterStock
UE szantażuje Ukrainę, twierdząc, że niemożliwy jest jej jednoczesny udział w unii celnej z Rosją, Białorusią i Kazachstanem oraz powołanie strefy wolnego handlu między Ukrainą a Unią- oświadczył w czwartek sekretarz unii celnej Siergiej Głaziew.

"Nie ma mowy o żadnym szantażu. Ukraińcy zrozumieli, że w dłuższej perspektywie integracja z UE jest dla nich bardziej korzystna niż integracja z Rosją" - skomentował tę wypowiedź polski eurodeputowany Paweł Kowal, który w Parlamencie Europejskim przewodniczy pracom komisji Ukraina-UE.

W czwartek w Kijowie Głaziew zarzucił Brukseli, że stosuje naciski wobec Kijowa. "Oni (UE) dziś faktycznie szantażują Ukrainę mówiąc, że udział Ukrainy w unii celnej przekreśla negocjacje (Ukrainy) o strefie wolnego handlu z UE. To nie jest obiektywne, są to raczej naciski polityczne i szantaż" - mówił dziennikarzom.

>>> Czytaj też: Polska wesprze Ukrainę w dążeniu zawarcia umowy o strefie wolnego handlu

Zdaniem sekretarza unii celnej, Ukraina może przyłączyć się do tej organizacji oraz powołać w tym samym czasie strefę wolnego handlu z UE.

W ocenie Głaziewa rozwój wydarzeń wokół tych tematów sprawia wrażenie, że "głównym zadaniem Brukseli w rozmowach o strefie wolnego handlu z Ukrainą nie jest stworzenie wspólnego rynku towarów, lecz zbudowanie bariery, by Ukraina nie mogła wejść do unii celnej" z Rosją, Białorusią i Kazachstanem.

Głaziew powtórzył za premierem Rosji Władimirem Putinem, że jeśli Ukraina nie wstąpi do unii celnej, jej sąsiedzi na wschodzie i północy będą zmuszeni do zaostrzenia kontroli granicznych.

"Nasilenie barier administracyjnych, które mogą powstać na granicy ukraińsko-rosyjskiej i ukraińsko-białoruskiej może doprowadzić do spadku eksportu ukraińskich towarów o 2 mld dolarów, co pogorszy i tak zły stan ukraińskich obrotów handlowych" - powiedział sekretarz unii celnej.

Składając w ubiegłym tygodniu wizytę w Kijowie premier Putin zadeklarował, że w razie wejścia do unii celnej Ukraina zyska od 6,5 do 9 miliardów dolarów rocznie. Mówił też, że strefa wolnego handlu ich kraju z UE nie będzie tak dobrze chronić ukraińskich interesów, jak unia celna z Rosją.

Według ukraińskich mediów prezydent Ukrainy Wiktor Janukowycz odrzucił w rozmowach z Putinem te propozycje i zapewnił, że jego kraj nie zboczy z drogi integracji europejskiej.

>>> Czytaj też: Janukowycz szuka korzyści dla Ukrainy. Nie potrzebuje Warszawy

"Plany nacisków Putina na Ukrainę nie powiodły się i choć zaproponował on Ukraińcom pakiet konkurencyjnych wobec UE propozycji przystąpienia do unii celnej, Ukraina wybrała Europę" - powiedział PAP w rozmowie telefonicznej Paweł Kowal, który w Parlamencie Europejskim przewodniczy pracom komisji Ukraina-UE.

Ukraina ma nadzieję, że umowa o strefie wolnego handlu z UE, jako część umowy stowarzyszeniowej, zostanie zawarta w drugiej połowie bieżącego roku, kiedy przewodnictwo w UE będzie pełnić Polska.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj