Wysokie ceny benzyny zwiastują załamanie gospodarki

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
6 maja 2011, 14:32
Wyniki ankiety ING Banku Śląskiego, kwiecień 2011 r.
Wyniki ankiety ING Banku Śląskiego, kwiecień 2011 r./Media
Co drugi Polak ogranicza jazdę samochodem z powodu wysokich cen benzyny, wynika z ankiety przeprowadzonej przez ING. A to, że wydajemy tak dużo na paliwa, może zwiastować recesję.

Spośród blisko 40 tys. klientów banku biorących udział w ankiecie 54 proc. przyznało, że obecne ceny paliwa zmusiły ich do zmiany zwyczajów i ograniczenia jazdy samochodem. Jedna trzecia respondentów stwierdziła, że koszt benzyny nie zmusił ich jeszcze do zmiany środka transportu. Co szósty ankietowany zadeklarował, że będzie jeździł samochodem bez względu na cenę benzyny.

>>> Czytaj też: Ceny benzyny na świecie wahają się od 7 groszy do 7 złotych

Ze względu na sposób przeprowadzenia badania (respondentami byli tylko klienci jednego banku) trudno oszacować jego wiarygodność. Jak przyznało ING w marcu, sprzedaż paliw wzrosła o 6,9 proc. w porównaniu z ubiegłym rokiem. Trudno więc mówić o załamaniu popytu na benzynę.

„Wydatki na paliwa są dosyć sztywne, tzn. są one kupowane w podobnych ilościach nawet, gdy zmienia się cena. W efekcie zakupy paliw pochłaniają coraz większy kawałek naszych dochodów: w 2000 roku 3,5 proc. ogółu wydatków statystycznego Polaka, w 2006 roku już 4 proc., a w 2010 roku 4,6 proc.” – podaje w materiałach prasowych ING.

>>> Zobacz też: Polacy oszczędzają na paliwie: do pełna bak uzupełnia tylko 22 proc. kierowców

Według serwisu theatlantic.com, istnieje jednak graniczna cena paliw, powyżej której zmieniają się zachowania ludzi. “Zauważyłem, że kiedy wydatki na energię przekraczają 6 proc. wydatków konsumentów zaczynamy obserwować znaczące zmiany w strukturze wydatków” – stwierdził ekonomista James Hamilton. W marcu w USA poziom wydatków na energię wyniósł 6,27 proc.

Według serwisu theatlantic.com, procentowy wzrost cen ropy poprzedzał 10 z dotychczasowych 11 recesji po zakończeniu II wojny światowej. Czy zbliża się kolejna fala światowej recesji?

Nawet jeśli, to Polacy prawdopodobnie nie porzucą masowo jazdy samochodem. „Transport publiczny nie wszędzie dojeżdża, a tam gdzie jest, też przecież musi drożeć” – zauważają autorzy raportu ING. Pewne jest natomiast, że coraz więcej Polaków zastanawia się w jaki sposób ograniczyć wydatki na paliwo. 

>>> Polecamy: Ile można zaoszczędzić na instalacji LPG

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj