Bachert: Obawy o strefę euro osłabiają wspólną walutę. Wzrost awersji do ryzyka negatywnie wpływa na złotego

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
24 maja 2011, 10:20
Joanna Bachert, Departament Skarbu PKO Banku Polskiego
Joanna Bachert, Departament Skarbu PKO Banku Polskiego/Inne
Poniedziałkowa sesja na rynku globalnym rozpoczęła się od testu poziomu 1,40 USD za euro. Awersję do ryzyka nasiliła seria negatywnych informacji dotyczących słabszych krajów strefy euro, jaka napłynęła na rynek pod koniec zeszłego tygodnia.

Nastroje pogorszyła m.in. przegrana rządzących w Hiszpanii socjalistów w wyborach lokalnych, która postawiła pod znakiem zapytania możliwość wdrożenia dalszych reform, obniżka perspektywy ratingu Włoch do negatywnej przez agencję S&P oraz narastające spekulacje na temat formy restrukturyzacji długu Grecji. Ponadto, jeden z greckich dzienników podał, że Międzynarodowy Fundusz Walutowy (MFW) zawiesił okresową ocenę kraju do czasu przedstawienia przez rząd kolejnych działań oszczędnościowych. Może to oznaczać opóźnienie w wypłacie kolejnych środków. Obaw nie zdołały złagodzić wypowiedzi premiera Grecji Jeoriosa Papandreu i przedstawicieli EBC, że Grecja musi uniknąć restrukturyzacji długu i dalej ciąć deficyt budżetowy oraz przeprowadzać prywatyzację, by przezwyciężyć kryzys.

Opublikowane wczoraj, słabsze od oczekiwanych dane dodatkowo nasiliły niechęć inwestorów wobec wspólnej waluty. Indeks PMI dla sektora przemysłowego w strefie euro spadł w maju do poziomu 54,8 pkt z 58,0 pkt miesiąc wcześniej, zaś dla sektora usług obniżył się do poziomu 55,4 pkt z 56,7 pkt. Analitycy oczekiwali odpowiednio: 57,4 pkt i 56,5 pkt.

W tej sytuacji trudno oczekiwać powrotu euro/dolara do zeszłotygodniowych maksimów w najbliższych dniach. Jeśli euro nie zdoła jednak przetestować wsparcia na 1,38 USD (na co wskazuje technika), w najlepszym scenariuszu powinno utrzymywać się w trendzie bocznym. W najbliższych dniach uwagę rynku przyciągać będą nadal kraje PIIGS, ale również publikowane dane, szczególnie z USA, które coraz częściej rozczarowują inwestorów.

Wzrost awersji do ryzyka na świecie coraz mocniej wpływa na złotego. W poniedziałek Kurs EUR/PLN przełamał opór na 3,94 i przetestował strefę 3,95-3,96. Coraz droższy staje się frank szwajcarski. Kurs CHF/PLN wzrósł już w okolice 3,20 i niewykluczone, że to jeszcze nie koniec jego wzrostów. Tymczasem, kolejne, „jastrzębie” komentarze członków RPP napływające na rynek pozostają bez wpływu na notowania naszej waluty. Wczoraj o dużym prawdopodobieństwie kolejnych podwyżek w niedalekiej przyszłości mówili Jerzy Hausner i Jan Winiecki.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PKO BP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj