W Chile 7 tys. manifestantów starło się z policją

Ten tekst przeczytasz w 0 minut
16 czerwca 2011, 02:18
fot. sellingpix
fot. sellingpix /ShutterStock
Chilijska policja starła się w środę w Santiago z tłumem protestujących studentów, używając armatek wodnych i gazów łzawiących, by rozproszyć tłum. Według chilijskiej rozgłośni Radio Cooperativa, co najmniej 10 osób zostało rannych, w tym trzech fotoreporterów.

Do studentów, którzy zaatakowali policjantów kamieniami, gdy przerwano ich demonstrację w miejskim parku, dołączyli strajkujący górnicy z kopalni miedzi. Wedle obliczeń policji tłum liczył około 7 tys. osób.

Studenci i młodzież licealna podczas wspólnych protestów domaga się od kilku dni prawa do darmowego korzystania z publicznych środków transportu i dostępu do lepszego wykształcenia o profilu technicznym. 

>>> Polecamy: Polskie złoża miedzi się wyczerpują. KGHM rusza na podbój Ameryki

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj