Najlepiej opłacani prezesi w USA zarabiają więcej, niż ich firmy płacą podatków

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
31 sierpnia 2011, 18:36
Gospodarka Stanów Zjednoczonych zwalnia, tymczasem grube ryby świata biznesu mają się doskonale. Aż 25 ze 100 najlepiej opłacanych prezesów spółek w USA zarobiło w zeszłym roku więcej, niż ich firmy zapłaciły podatków.

Z raportu Institute for Policy Studies (IPS) opisywanego przez Reutersa wynika również, że wiele spółek wydało więcej pieniędzy na lobbing, niż zostawiły w państwowej kasie.

Średnie roczne wynagrodzenie 25 najlepiej opłacanych szefów spółek wynosiło w 2010 roku 16,7 mln dol. – wynika z raportu. Dla porównania, średnie zarobki prezesów z zestawienia „S&P 500 CEO” sięgnęły 10,8 mln dol.

>>> Czytaj też: Ranking zarobków Polaków w 2010 roku

W czołówce szefów z największymi wpływami na konto znalazł się m.in. szef eBay, John Donahoe , który zarobił w 2010 r. 12,4 mln dol. Jego firma otrzymała zwrot podatku w wysokości 131 mln dol. Prezes Boeinga, Jim McNerney, może pochwalić się roczną pensją w wysokości 13,8 mln dol. Boeing zapłacił na rzecz fiskusa 13 mln dol. i poświęcił 20,8 mln dol. na lobbing i wydatki wyborcze. Stojący na czele General Electric Jeff Immelt zarobił w zeszłym roku 15,2 mln dol., a jego spółka otrzymała 3,3 mld dol. zwrotu podatku i zainwestowała 41,8 mln dol. w lobbing i kampanie polityczne.

Dwóm trzecim badanych firm udało się utrzymać płacone podatki na niskim poziomie dzięki lokowaniu kapitału w rajach podatkowych takich jak Bermudy, Singapur czy Luksemburg. Pozostałe firmy zaoszczędziły dzięki wykorzystaniu metody przyspieszonej amortyzacji.

>>> Czytaj też: Ranking płac szefów amerykańskich firm: Carol Ann Bartz, szefowa Yahoo, jest najlepiej opłacanym prezesem w USA

W obliczu rządowych starań o obniżenie długu publicznego USA, publikacja raportu o płacach wywołała nerwową dyskusję w świecie polityków. Demokrata Elijah Cummings wezwał rząd do przeprowadzenia natychmiastowych cięć wynagrodzeń amerykańskich prezesów. Jego zdaniem, należy jak najszybciej zbadać rozmiar tego problemu w tym roku, gdyż mógł się on przyczynić do obecnego kryzysu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Media
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj