Republika Czeska ma najniższy udział wpływów z podatków w całej UE i EFTA

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
13 września 2011, 11:21
Widok na miasto Praga - stolicę Czech
Widok na miasto Praga - stolicę Czech/ShutterStock
Republika Czeska ma najniższy udział wpływów z podatków do budżetu państwa w całej Unii Europejskiej i krajach EFTA (Europejskiego Stowarzyszenia Wolnego Handlu) - pisze we wtorek w Pradze tygodnik ekonomiczny "E15".

Według pisma, które powołuje się na najnowsze analizy Eurostatu, dotyczące wpływu kryzysu gospodarczego na państwa UE, wpływy z podatków wpadające do czeskiej kasy państwowej wynoszą zaledwie 45,9 proc., a niemal w całej Unii przekraczają połowę przychodów.

>>> Czytaj też: Rentowność włoskich obligacji stale rośnie. Czy Italia powtórzy los Grecji?

Nie oznacza to, że Republika Czeska wydaje na swoje funkcjonowanie dużo mniej, niż inne państwa - podkreśla tygodnik. Wręcz przeciwnie; jeśli doliczymy wysokie stawki ubezpieczeń socjalnych, to suma tych dwóch pozycji budżetowych w Czechach wyniesie o wiele więcej niż w Estonii, na Cyprze, Łotwie, Węgrzech, Polsce, Portugalii, czy Finlandii - zauważa.

>>> Polecamy: Niemiecki plan: bankructwo Grecji - Tak, panika na rynkach - Nie

Już w 2009 roku Związek Banków Czeskich (CzBA) w swym raporcie zwrócił uwagę, że w porównaniu z innymi krajami Czechy - pod względem wpływów do budżetu - stanowią "ekstremalny unikat". "Chodzi o wysoki udział podatków dochodowych od osób prawnych w całkowitych wpływach podatkowych, marginalną rolę podatków majątkowych oraz rekordowo wysoki poziom ubezpieczeń społecznych" - pisał CzBA.

"E15" przypomina, że po mniejszych korektach systemu podatkowego, takich jak wynoszący 100 koron (ok. 17 zł) tzw. podatek powodziowy, czescy politycy zapowiadają głębsze zmiany. Uchwalono już np. podwyżkę, a potem zrównanie stawek podatku VAT, obniżenie składek na ubezpieczenia socjalne dla osób, które zechcą włączyć się w nowy system emerytalny, czy likwidację tzw. pensji superbrutto i powrót do 19-proc. stawki podatku dochodowego.

Rząd w Pradze nie wykluczył też dalszej podwyżki podatków pośrednich. Premier Petr Neczas w piątkowym wydaniu dziennika "Hospodarzske noviny" wspomniał, że od przyszłego roku obniżona stawka VAT może wzrosnąć nawet do 19 proc. (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj