Czy Wielką Brytanię czeka "stracona dekada"?

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
26 września 2011, 18:31
Flaga Wielkiej Brytanii
Flaga Wielkiej Brytanii/ShutterStock
Brytyjska gospodarka stoi przed "czarną i niebezpieczną perspektywą", a skutkiem rządowego planu zbyt szybkiej redukcji deficytu będzie "stracona dekada", jeśli rządowego planu nie wesprze strategia wzrostu - ostrzegł rzecznik Partii Pracy ds. finansów Ed Balls.

Z ostrzeżeniem takim wystąpił w poniedziałek na dorocznej konferencji partii. "Zbyt głęboka i szybka próba zmniejszenia deficytu nie sprawdza się" - powiedział pod adresem koalicji rządowej.

"Rząd musi przyjąć rozłożony na dłuższy okres, bardziej zrównoważony plan obniżki deficytu i podjąć pilne działania wspierające gospodarkę i tworzące miejsca pracy" - podkreślił.

Balls przedstawił pięć kroków, które rząd w jego ocenie powinien poczynić dla wsparcia wzrostu. Jednym z proponowanych rozwiązań jest przedłużenie na kolejny rok nadzwyczajnego podatku od premii bankowych i przeznaczenie zebranych w ten sposób środków na budowę nowych domów.

Pozostałe to przyspieszenie projektów inwestycyjnych, natychmiastowa obniżka stawki podatku VAT od artykułów służących do remontu mieszkań i domów do 5 proc. dla pobudzenia rynku mieszkaniowego, czasowe cofnięcie obowiązującej od stycznia br. podstawowej 20-procentowej stawki podatku VAT oraz przyznanie małym firmom rocznej ulgi od ubezpieczenia socjalnego, jeśli zatrudnią dodatkowych pracowników.

Balls zapowiedział, iż jeśli rząd przyjmie te warunki, Partia Pracy poprze go. Obecne plany rządu zdaniem Ballsa "sprawiają ból, ale nie przynoszą pożądanych efektów" i grożą, że najbliższa dekada będzie dla Wielkiej Brytanii "stracona".

Jak powiedziała telewizji Channel 4 współprzewodnicząca Partii Konserwatywnej baronessa Warsi, "Partia Pracy wciąż nie przyjmuje do wiadomości, że to jej rządy (w latach 1997-2010) są odpowiedzialne za opłakaną sytuację gospodarczą kraju".

Jej zdaniem Balls nie wyliczył kosztów obniżki stawki VAT-u, a lider partii Ed Miliband kierował się "politycznym oportunizmem", gdy w niedzielę ogłosił, że w razie powrotu do władzy laburzyści obniżą do 6 tys. funtów rocznie maksymalny próg opłat za studia z progu 9 tys. funtów, który wprowadziła koalicja konserwatystów z liberalnymi demokratami.

Kadencja obecnego parlamentu upływa w maju 2015 r. Najnowsza prognoza MFW zakłada, że wzrost gospodarczy Wielkiej Brytanii w 2011 roku wyniesie 1,1 proc. W II kwartale br. PKB był o 0,2 proc. większy niż w kwartale poprzednim. Liczba bezrobotnych sięga 2,5 mln, z czego blisko 1 mln to osoby w wieku od 16 do 24 lat.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj